Felieton 10 Dec 2018 | Redaktor
Zwierzchnicy Kościoła w mocy słusznej kary i jak niepokalaną stopą Maryja starła łeb złego - cz.2 ost.

Psy i kundle [FELIETON]

Felieton 17 Dec 23:00

List apostolski ogłaszający dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny 1854 - fragmenty, cz.2.

[...]

Ponadto wyznawali, że najchwalebniejsza Dziewica była naprawicielką przodków, ożywicielką potomków, wybraną od wieków, przez Najwyższego sobie przysposobioną, zapowiedzianą przez Boga mówiącego do węża: "położę nieprzyjaźń między tobą a niewiastą", ona to niewątpliwie starła głowę jadowitą tego węża.

Na tej podstawie twierdzili, że błogosławiona ta Dziewica dzięki łasce pozostała nieskażona grzechem i wolna od wszelkiej zmazy na ciele i duszy, i umyśle, zawsze obcowała z Bogiem, a złączona z Nim wiecznym przymierzem, nigdy nie była w ciemnościach, lecz zawsze w światłości, była przeto mieszkaniem Chrystusowi najbardziej przystosowanym, a to nie ze względu na zdatność cielesną, lecz ze względu na łaskę pierworodną.

Należą tu jeszcze najwspanialsze wyrażenia, którymi posługując się w wypowiedziach o poczęciu Dziewicy, tym samym świadczyli, że natura cofnęła się przed łaską i ze drżeniem stanęła, nie mogąc tu kroczyć naprzód.

Albowiem Bogurodzica Dziewica nie prędzej się miała z Anny począć, ażby wpierw łaska owoc wydała: wypadało pierworodną być w poczęciu tej, z której miał się począć pierworodny wszelkiego stworzenia.

Dowodzą oni, że ciało Dziewicy wzięte z Adama, skazy Adamowej nie przyjęło. I dlatego Najświętsza Dziewica jest przybytkiem przez samego Boga stworzonym, przez Ducha Świętego ukształtowanym i ozdobionym w purpurę przez nowego Beseleela przetkaną złotem. Słusznie więc czci się Ją jako pierwsze z dzieł Bożych, jakie się uchroniło przed ognistymi strzałami złośnika piekielnego: z przyrodzenia piękna i nie znająca po prostu żadnej skazy, jak jutrzenka zewsząd promienista wystąpiła na świecie w swym Niepokalanym Poczęciu.

Nie wypadało bowiem, by to naczynie wybrane było uszkodzone wspólną dla wszystkich nieprawością: różniąc się jak najbardziej od innych, uczestniczyła w naturze, ale nie w winie. Ale najbardziej wypadało, by Jednorodzony, jak na niebie ma Ojca trzykroć świętym wielbionego przez Serafinów, tak by na ziemi miał Matkę jaśniejącą ustawicznym blaskiem świętości.

Nauka ta do tego stopnia pochłonęła umysły i dusze poprzednich pokoleń, iż stąd powstał szczególny i zadziwiający sposób mówienia, w którym Bogurodzicę jak najczęściej nazywali Niepokalaną, i to Niepokalaną pod każdym względem, niewinną i najniewinniejszą, nienaruszoną i to jak najbardziej, świętą i jak najbardziej obcą wszelkim brudom grzechowym, piękniejszą nad piękność, powabniejszą nad powab, świętszą nad świętość i jedynie świętą, najczystszą na duszy i ciele. Ona to przewyższyła wszelką nieskazitelność i dziewictwo i sama jedna stała się zamieszkaniem wszelkich łask Ducha Świętego. Ona, poza Bogiem, wszystkich przewyższa, nawet Cherubinów i Serafinów, a pod względem natury wyposażonej w łaskę piękniejsza nad wszystkie zastępy aniołów, od nich przystojniejszą i świętszą. Takiej nie zdoła wysławić żaden język ziemski ani niebieski.

Zwyczaj ten wysławiania Maryi tego rodzaju wyrażeniami samorzutnie przeszedł do pomników liturgii mszalnej i brewiarzowej, a każdemu jest wiadomo, jak często w nich zachodzi i po prostu tam dominuje. Wzywa się tam i wysławia Dziewicę jako jedyną nieskażoną gołębicę piękności, jako różę zawsze świeżą, jako pod każdym względem najczystszą, zawsze Niepokalaną i zawsze błogosławioną; wysławia się Maryję jako samą niewinność, która nigdy nie doznała skazy, i jako drugą Ewę, która porodziła Emanuela.

ZGODNE PRZEŚWIADCZENIE O NIEPOKALANYM POCZĘCIU PRZEDSTAWIONE W PROŚBIE O OGŁOSZENIE DOGMATU

Nauka o Niepokalanym Poczęciu Bogurodzicy Dziewicy, zdaniem Ojców zawarta w Piśmie Świętym, przekazana została przez ich doniosłej wagi świadectwo, wyrażona i uczczona została w tylu wspaniałych pomnikach czcigodnej starożytności, a co najważniejsze i najbardziej doniosłe, że przez autorytet Kościoła została przedłożona i ugruntowana. [...]

Z tych względów od najdawniejszych już czasów biskupi, kapłani, zakonnicy, a nawet sami cesarze i królowie usilnie prosili Stolicę Apostolską, by Niepokalane Poczęcie Najświętszej Bogurodzicy było podniesione do godności dogmatu.

Żądania te ponowione zostały również w naszych czasach. Szczególnie działo się to za śp. Grzegorza XVI. Również i nam przedłożyli je zarówno biskupi, jak duchowieństwo świeckie, zakony oraz panujący i lud wierny. My zaś ze szczególną radością w duszy dowiadując się o tym i głęboko nad tym zastanawiając się, wyrokiem Opatrzności Bożej wyniesieni na tę wzniosłą Stolicę Piotrową, zaledwie z poczuciem niegodności wzięliśmy do rąk ster całego Kościoła, zaprawdę nic zaiste nie mieliśmy pilniejszego, jak przez najwyższą cześć od dzieciństwa ku Najświętszej Bogurodzicy Dziewicy Maryi, przez nabożeństwo ku Niej i miłość uczynić wszystko, co dotychczas było pragnieniem Kościoła, by Najświętszej Dziewicy powiększyć cześć i by Jej przywileje w pełniejszym zajaśniały blasku.

WYSIŁKI NAD PRZYGOTOWANIEM DOGMATU

Chcieliśmy, by sprawa należycie dojrzała. W tym celu powołaliśmy specjalną Kongregację złożoną z czcigodnych Naszych Braci Kardynałów Kościoła Rzymskiego, odznaczających się pobożnością, roztropnością i wiedzą teologiczną. Wybraliśmy do tego księży z duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego, wykształconych w teologii, aby wszystko to, co dotyczy Niepokalanego Poczęcia Dziewicy, jak najdokładniej zbadali i własny sąd o tym do nas przesłali.

Chociaż z otrzymanych próśb w sprawie ostatecznego ogłoszenia dogmatu Niepokalanego Poczęcia widocznym było stanowisko w tej sprawie licznych biskupów, jednak przesłaliśmy do wszystkich biskupów encyklikę wydaną w Gaecie 2 lutego 1849 roku, by zaniósłszy modły do Boga odpisali nam, jaką jest pobożność i nabożeństwo wiernych ku Niepokalanemu Poczęciu Bogurodzicy, oraz co przede wszystkim sami biskupi sądzą o ogłoszeniu dogmatu i czego by sobie życzyli dla uświetnienia momentu wydawania przez nas ostatecznego sądu w tej sprawie.

Niemałej zaiste doznaliśmy pociechy z odpowiedzi nadesłanych nam przez tych Czcigodnych Braci. Albowiem z wielką przyjemnością, radością i starannością nam odpisując, nie tylko potwierdzili oni swe przeświadczenie i szczególniejszą pobożność swoją, duchowieństwa sobie podległego i ludu wiernego ku Niepokalanemu Poczęciu Najświętszej Dziewicy, lecz przedstawili nam jakby powszechne żądanie, by Dziewicy Tej Niepokalane Poczęcie ogłoszone i zawyrokowane zostało naszym sądem i powagą.

Nie mniejszej też doznaliśmy radości, gdy Czcigodni Bracia Kardynałowie wchodzący w skład wymienionej wyżej Kongregacji oraz wymienieni wyżej teologowie radcy, zbadawszy zagadnienie, również prosili Nas o zawyrokowanie w sprawie Niepokalanego Poczęcia Bogurodzicy.

Po tym wszystkim, idąc w ślady Naszych Poprzedników, a pragnąc postąpić poprawnie i sprawiedliwie, naznaczyliśmy i odbyliśmy Konsystorz, na którym przemówiliśmy do Czcigodnych naszych Braci Kardynałów Rzymskiego Kościoła. Od nich zaś z wielką pociechą duszy naszej usłyszeliśmy naleganie, byśmy zdecydowali się wydać dogmatyczne orzeczenie o Niepokalanym Poczęciu Bogurodzicy Dziewicy.

I tak najwięcej w Panu ufając, uznaliśmy, iż nadeszła pora najstosowniejsza do zawyrokowania o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Rodzicielki Bożej Dziewicy Maryi, o której to prawdzie świadczą Księgi natchnione, czcigodna Tradycja, ustawiczne przeświadczenie Kościoła, osobliwa jednomyślność w tej sprawie katolickich biskupów i wiernych oraz doniosłe akty i konstytucje Naszych Poprzedników.

Rozważywszy najpilniej wszystkie okoliczności i zaniósłszy do Boga gorące i wytrwałe modły osądziliśmy, że już nie należy zwlekać, lecz najwyższym Naszym wyrokiem Niepokalane Poczęcie Dziewicy uświęcić i określić. W ten sposób uczynimy zadość najpobożniejszym życzeniom całego świata katolickiego oraz pobożności Naszej w stosunku do Najświętszej Dziewicy, przysparzając przez to czci Jednorodzonemu Jej Synowi Panu Naszemu Jezusowi Chrystusowi: na Syna bowiem spływa wszelka cześć i chwała okazana Matce.

DEFINICJA DOGMATU

Zanieśliśmy przeto nieustanne modły i posty prywatnie i publicznie wraz z całym Kościołem do Ojca Niebieskiego przez Syna Jego, aby mocą Ducha Świętego, umysłem naszym raczył kierować i utwierdzać. A tak wezwawszy pomocy całego dworu niebieskiego i z westchnieniem przywoławszy Ducha Świętego za Jego natchnieniem ku chwale świętej i nierozdzielnej Trójcy, ku czci i sławie Bogurodzicy Dziewicy, dla podniesienia wiary katolickiej i dla wzrostu religii chrześcijańskiej powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą

oświadczamy, stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona, a przeto przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wiarą wyznawana nauka, według której Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili swego Poczęcia za szczególniejszą łaską i przywilejem Boga Wszechmogącego, przez wzgląd na przyszłe zasługi Jezusa Chrystusa Zbawiciela rodzaju ludzkiego zachowana była wolną od wszelkiej zmazy pierworodnej winy.

Z tego powodu jeśliby ktoś inaczej, Boże uchowaj, miał sądzić, niż My o tym zawyrokowaliśmy, niechże pozna i na przyszłość o tym wie, że sam na siebie wydał wyrok potępienia, że stał się rozbitkiem w sprawach wiary i odpadł od jedności z Kościołem, a nadto przez sam ten fakt ściągnął na siebie kary prawem przewidziane, jeżeli błędną swoją myśl przekazuje innym w słowie, piśmie albo jakimś innym sposobem to uzewnętrznia.

NADZIEJE CO DO PRZYSZŁOŚCI ZŁOŻONE U STÓP NIEPOKALANEJ

Słowa Nasze wieszczą radość, a język Nasz opowiada wesele, Jezusowi Chrystusowi Panu naszemu ślemy i zawsze zasyłać będziemy najpokorniejsze a zarazem i największe podziękowanie, że przez szczególne swe dobrodziejstwo zezwolił Nam, niegodnym, to postanowić i złożyć w ofierze czci, chwały i wysławienia Najświętszej Matki Jego.

Ta najświętsza Dziewica, cała piękna i Niepokalana, potwornego smoka jadowitą głowę starła, przynosząc światu zbawienie. Ona jest chwałą proroków i apostołów, Ona chlubą męczenników, a wszystkich świętych weselem i koroną. Ona jest ucieczką dla wszystkich zostających w niebezpieczeństwie, Ona najwierniejszą wspomożycielką, a dla całego świata najmożniejszą u Jednorodzonego Syna swego pośredniczką i orędowniczką. Ona jest najwspanialszą krasą i ozdobą Kościoła świętego, a jako najmocniejsza obrona, Ona pokonała wszelkie herezje.

Lud wierzący i całe narody z największych wszelkiego rodzaju nieszczęść Ona wyrwała, a i Nas samych uwolniła od tylu grożących niebezpieczeństw. Toteż pełni nadziei i z całkowitym zaufaniem zwracamy się do Niej, że raczy Ona przemożną swoją opieką sprawić, by święta Matka nasza Kościół katolicki, pokonawszy wszelkie przeciwności i błędy, u wszystkich narodów na całej ziemi umacniał się z dnia na dzień, kwitł i panował "od morza do morza i od rzeki aż po krańce ziemi", by zażywał wszelkiego pokoju, swobody i wolności.

Raczy też Ona sprawić, że winni otrzymają przebaczenie, chorzy lekarstwo, małoduszni siłę, strapieni pociechę, a pozostający w niebezpieczeństwie pomoc; wszyscy błądzący, odrzuciwszy błąd umysłu, powrócą na drogę prawdy i sprawiedliwości, a tak nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.

Niechże wszyscy najmilsi Nam synowie katolickiego Kościoła usłyszą te Nasze słowa, a z tym gorętszym oddaniem w pobożności, religijności i miłości czczą, wzywają i upraszają Najświętszą Rodzicielkę Boga Dziewicę Maryję bez grzechu pierworodnego poczętą. Niech we wszystkich niebezpieczeństwach, uciskach, potrzebach, wątpliwych i groźnych okolicznościach z całym zaufaniem biegną do Tej najmilszej Matki miłosierdzia i łaski. Niczego bowiem bać się, o niczym rozpaczać nie potrzeba, gdy Ona przewodzi, gdy Ona radzi, gdy Ona sprzyja, gdy Ona broni: macierzyńskie bowiem mając serce dla nas, zabiegając o nasze zbawienie, troszczy się o cały rodzaj ludzki. Pan Ją przecież ustanowił królową nieba i ziemi, a wyniesiona ponad wszystkie chóry aniołów i zastępy świętych, stojąc po prawicy Jednorodzonego Syna swego Pana naszego Jezusa Chrystusa, najprzemożniej wyprasza wszystko swymi matczynymi błaganiami i czego szuka, znajduje, czyli nigdy nie zawodzi.

Na koniec, żeby ten wyrok Nasz o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Dziewicy Maryi doszedł do wiadomości całego Kościoła, chcemy, by ten list apostolski pozostał na wieczną rzeczy pamiątkę. Polecamy tedy, by wszyscy z poszanowaniem należnym obecnemu egzemplarzowi dawali wiarę odpisom niniejszego, jak również egzemplarzom wydrukowanym, ilekroć je ktoś okaże, jeśli są potwierdzone przez jakiegoś notariusza publicznego i opatrzone pieczęcią osoby piastującej jakąś godność kościelną.

Nikomu więc z ludzi nie wolno niweczyć egzemplarza tego Naszego oświadczenia, ogłoszenia i wyroku; nie wolno mu się zuchwale sprzeciwiać ani też przeciwdziałać. Jeśliby zaś kto śmiał o to się pokusić, niechże wie, że gniew Wszechmocnego Boga i błogosławionych Apostołów Piotra i Pawła na siebie ściągnie.

Dan w Rzymie, u św. Piotra, roku Pańskiego tysiąc osiemset pięćdziesiątego czwartego, dnia ósmego grudnia, w dziesiątym roku Naszego Pontyfikatu.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor