Rozważania Dzisiaj 12:13 | Redaktor
Miłość, która nie liczy. Czy jeszcze nas na nią stać?

Czy potrafimy jeszcze dawać bez liczenia? W jednym z najbardziej poruszających fragmentów Ewangelii Maria wylewa na stopy Jezusa drogocenny olejek. Jego wartość była ogromna – odpowiadała rocznej pracy. To nie był symboliczny gest. To było coś realnego, kosztownego, wręcz szokującego.

Nic dziwnego, że pojawia się sprzeciw. Judasz reaguje natychmiast: zaczyna przeliczać. Ile to kosztowało? Ile można było za to zrobić? Ilu biednym pomóc?

To bardzo współczesny sposób myślenia.

Kalkulacja czy miłość

W tej scenie spotykają się dwa światy. Judasz reprezentuje logikę rachunku: wszystko musi mieć swoją cenę i uzasadnienie. Maria – logikę miłości: daje wszystko, bo wie, komu daje.

Nie liczy gramów, nie dzieli daru na części, nie odkłada „na później”. Daje całość.

I właśnie to jest klucz.

Gest, który tworzy więź

Nie chodzi tylko o wartość materialną. Gest Marii ma wymiar głęboko osobisty. Namaszcza stopy Jezusa i wyciera je swoimi włosami. Powstaje symboliczna więź – wspólny zapach, który ich łączy.

To nie jest dar „z obowiązku”. To dar z miłości.

Wielki Tydzień – sprawdzian wiary

Kilka dni przed Wielkanocą pytanie wraca z całą mocą: czy my potrafimy tak dawać?

Czy potrafimy:
– poświęcić czas,
– zostać dłużej w kościele,
– zrezygnować z wygody,
– nie przeliczać wszystkiego na „czy mi się opłaca”?

Bo właśnie tak kocha Chrystus – bez miary.

I tylko taka odpowiedź z naszej strony ma sens.

Całe rozważanie dostępne w nagraniu poniżej.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor