Felieton 20 Mar 2019 | Redaktor
Kondycję naszej wiary po prostu widać

Znać Jego głos… [FELIETON]

Felieton 30 Apr 13:04

Dokąd zmierzasz, szkoło?

Felieton 21 Apr 07:46

Medytacje ewangeliczne z dnia 20 marca 2019 r., Środa

Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: "Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie". Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: "Czego pragniesz?" Rzekła Mu: "Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". On rzekł do nich: "Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował". Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu". (Mt 20, 17-28)

...

"Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie." - wszyscy obecni wysłuchali tego zdania z ust Jezusa. Czy matka synów Zebedeusza nie słuchała?

Jesli ktoś do Ciebie mówi, że będzie zabity, to przecież absurdem jest reagować w ten sposób, że załatwiasz od razu z tą osobą swoje sprawy. Przecież nie mówimy: "Dobra zginiesz, ale załatw mi to i tamto..."

Chyba, że kompletnie nie zrozumiano o co chodzi. Słuchano, ale nie usłyszano.

Kolejne zadziwiające momenty, to reakcja dziesięciu pozostałych, którzy oburzyli się na dwóch braci.

Zobaczmy to: Jezus zwierza im się, że zginie, że będzie wyszydzany, ubiczowany i ukrzyżowany, a oni załatwiają jakieś bzdurne ziemskie sprawy, kłócą się o naprawdę bzdury!

Czy taka powinna być reakcja przyjaciół?

Jednak po coś to zostało dla nas zapisane. Nasze przyzwyczajenia są pogubione. Widać to po nas, po sprawach, na których sie skupiamy.

Jaka jest nasza wiara, skoro wiedząc, że Ciało wyszydzonego, ubiczowanego i ukrzyżowanego Jezusa jest nieopodal naszego domu, w Tabernaculum, wciąż tak wielu z nas nie dochodzi do Niego każdego dnia? A jednocześnie mamy jednak siłę, aby walczyć o bzdury tego świata. To jest prawda o naszej kondycji i trzeba z prawdą o sobie stanąć twarzą w twarz.

Jezus zadaje więc każdemu z nas indywidualnie to ważne pytanie: "Czego pragniesz?"

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu

Ave Maryja

Kasia Chrzan

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor