Z życia diecezji 2 Mar 17:36 | MP
Bydgoszcz jak Rzym. Kościoły, męczennicy i Wielki Post

Każdego dnia Wielkiego Postu nabożeństwa stacyjne będą odbywać się w innym z bydgoskich kościołów/kolaż, zdjęcia: Anna Kopeć

W Polsce kilka diecezji, na wzór Rzymu, wdrożyło praktykę kościołów stacyjnych. W tym roku ten zwyczaj podejmuje także Bydgoszcz.

Rzym jest miastem męczenników, bardziej niż jakiekolwiek inne na świecie. To tutaj właśnie popłynęła krew świętych Piotra i Pawła – największych wśród Apostołów. To stało się już w czasie pierwszego prześladowania, za Nerona i Domicjana. Chrześcijan posądzano wtedy o podpalenie Rzymu, a także skazywano za nieskładanie ofiar panteonowi rzymskich bogów, pomawiano też o ohydne czyny, jak grupowe orgie seksualne, rytualne zabijanie dzieci i inne wymyślne przestępstwa.

Cesarz Decjusz w połowie III wieku wydał edykt zmuszający do publicznego oddawania czci rzymskim bogom pod nadzorem komisarzy. Odmowa była karana więzieniem, torturami bądź śmiercią. 

Później przyszły kolejne prześladowania – z tym największym za Dioklecjana. On, próbując uratować upadające imperium rzymskie, nakazał zniszczenie świątyń chrześcijańskich, konfiskatę i spalenie ksiąg świętych, surowo zabraniał też gromadzenia się chrześcijan. Gdy nakazano wszystkim chrześcijanom złożenie ofiar pogańskich, wielu z nich wystąpiło aktywnie przeciw władzy, ponosząc męczeńską śmierć. 

Spośród męczenników tamtych czasów w Rzymie, oprócz wspomnianych już Piotra i Pawła szczególną czcią otaczano św. Anastazję, św. Łucję, św. Wawrzyńca, Kosmę i Damiana, św. Agatę, św. Marka, a także św. Sabinę i św. Pryskę.

Właśnie Wielki Post wybrano w Rzymie, by pielgrzymować do świętych męczenników. 

Matka rzymskich kościołów

Po reformie św. Grzegorza Wielkiego (reformatora liturgii i muzyki kościelnej, od którego imienia pochodzi nazwa chorału gregoriańskiego) Wielki Post rozpoczynano „Środą Popielcową”. Wcześniej rozpoczynał się on w następującą niedzielę, zwaną in capite jeiunii.

Na cel pielgrzymki w Środę Popielcową wybrano kościół św. Sabiny. Bazylika została zbudowana w czasach papieża Celestyna I w V wieku, ale wcześniej w tym miejscu prawdopodobnie stał dom świętej. Takie domy były często w starożytnym Rzymie miejscami spotkań chrześcijan i często też przekazywane na własność chrześcijańskiej wspólnocie. Akt przekazania nazywał się „tytułem”, stąd nazwa tituli, którą określano takie świątynie. 

Bazylika św. Jana na Lateranie/fot. Fallaner, CC BY-SA 4.0, Wikipedia

Takich kościołów jest w Rzymie kilkadziesiąt. Każdy dzień Wielkiego Postu był „stacją” w innej świątyni. Szczególne miejsce w tym zestawieniu zajmuje Bazylika św. Jana na Lateranie, która jako kościół stacyjny występuje pięć razy, m. in. w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu i trzy razy w Wielkim Tygodniu: w Niedzielę Palmową, Wielki Czwartek i Wielką Sobotę. Papieska Bazylika Najświętszego Zbawiciela, św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty na Lateranie nazywana jest Matką i Głową Wszystkich Kościołów Miasta i Świata. To ona (a nie, jak się czasem sądzi, Bazylika św. Piotra) jest katedrą Rzymu. 

Historia okowów Piotra

Praktyka nabożeństw stacyjnych jest ciągłym wezwaniem do wspólnej modlitwy. Przypomina nam o obcowaniu świętych, którzy otaczają Kościół ziemski w jego pielgrzymowaniu. Świętego męczennika z danego kościoła przedstawiano jako osobę żywą i uważano go za obecnego pośród zgromadzonych wiernych. W czasie procesji do danej stacji śpiewano litanię do Wszystkich Świętych. 

Inna ciekawa historia wiąże się z kościołem św. Piotra w Okowach. Z Nowego Testamentu dowiadujemy się, że Piotr był więziony dwukrotnie. Dzieje Apostolskie opowiadają, że anioł sprawił, iż z rąk Piotra opadły kajdany i został uwolniony, przechodząc obok śpiących strażników. Eudocja, żona cesarza Teodozjusza II, żyjącego w V w., wybrała się do Jerozolimy, znalazła okowy, które krępowały Piotra w czasie drugiego uwięzienia i przekazała je papieżowi Leonowi Wielkiemu. On porównał je z wcześniej posiadanymi kajdanami z dziewięciomiesięcznego uwięzienia św. Piotra w Mamertine. Jak głosi dawne podanie, kajdany w sposób cudowny złączyły się w jeden nierozerwalny łańcuch.

Bazylika św. Piotra w Okowach/fot. Sailko, CC BY-SA 3.0, Wikipedia

To właśnie przez ten cud Eudocja nakazała zbudować Bazylikę św. Piotra w Okowach i dedykowała ją apostołowi w 442 roku. W poniedziałek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu w bazylice czyta się fragment Ewangelii, gdzie Chrystus powiada, „byłem w więzieniu a odwiedziliście mnie”. Liczba ogniw z okowów Piotra zgadza się z liczbą dni pozostałych do Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego.

Zmiany polityczne, koniec nabożeństw

Papież brał udział w procesjach stacyjnych z Bazyliki na Lateranie. Procesyjny charakter nabożeństw wyszedł też poza Rzym. Również w Jerozolimie organizował procesje liturgiczne. Przyciągały one pielgrzymów do biblijnych miejsc Ziemi Świętej. Później w Konstantynopolu, we wschodniej części cesarstwa, cesarz podążał w procesji przez pałac do świątyni Hagia Sophia.

Wróćmy jednak do procesji papieskich z Lateranu do kościoła stacyjnego. Procesje modlących się chrześcijan posuwające się w kierunku Siedmiu Wzgórz stały się publiczną manifestacją katolickiej wiary. Liturgie procesyjne były pewnym znakiem mówiącym, że to właśnie Kościół jest Miastem Boga położonym na wzgórzu i światłością Chrystusa dla świata.

Te wielkie manifestacje wiary, którymi żył Rzym w Wielkim Poście, zakończyły się w XIX wieku. Nastąpił wtedy upadek państwa Kościelnego. Po klęsce Napoleona III, który był gwarantem militarnym tego papieskiego państwa, do Rzymu wkroczyły wojska rządowego włoskiego korpusu pod dowództwem generała Raffaele Cardorna, za zgodą króla Wiktora Emanuela II. Po krótkich walkach zdobyto miasto, a papież Pius IX ogłosił się więźniem Watykanu. Potępił Wiktora Emanuela, dynastię sabaudzką i wszystkich, którzy przyczynili się do upadku ziemskiego dominium św. Piotra. To jednak uniemożliwiło kontynuację nabożeństw. Reżim włoski był pod wpływami ateistycznych lóż masońskich, a sytuację wtedy panującą we Włoszech z przerażeniem opisywał m. in. młody Maksymilian Kolbe, który w tym czasie przebywał w Rzymie jako student. Napięta sytuacja między papiestwem a państwem włoskim trwała aż do 1929 r., kiedy to podpisano kompromisowe układy laterańskie powołujące do życia najmniejsze państwo świata – Watykan. 

Zwyczaj powraca

Papież Pius XI nie powrócił do obrzędów liturgii stacyjnych. Jednak zachęcał innych biskupów do podjęcia praktyki poprzez udzielanie odpustów. Po II wojnie światowej kard. Carlo Respighi, prefekt Urzędu Papieskich Ceremonii i wykładowca w Collegium Cultorum Martyrum w Rzymie, odegrał ważną rolę w przywracaniu popularności wielkopostnych praktyk nawiedzania kościołów stacyjnych. Jan XXIII ponownie włączył zwyczaj do skarbca papieskich ceremonii. Paweł VI gorąco zalecał kontynuowanie zwyczaju, przynajmniej w większych kościołach na świecie.

Za czasów Jana Pawła II Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w 1988 r. oświadczyła, że „rzymską tradycję praktyk nawiedzania kościołów stacyjnych można zalecać jako wzór zbierania wiernych w jednym miejscu przy grobach świętych, lub w głównych kościołach miasta bądź sanktuariach, czy miejscach pielgrzymek, które mają wyjątkowe znaczenie dla diecezji”. Benedykt XVI przypomniał że „Obrządki te zachowują swoją wartość ponadczasową na przestrzeni wieków, ponieważ przypominają nam jak ważne jest bezkompromisowe przyjęcie słów Chrystusa: »Jeśli kto chce iść za mną niech weźmie krzyż swój i Mnie naśladuje«”. I konsekwentnie sprawował liturgie wielkopostne i Wielkiego Tygodnia w kościołach stacyjnych. 

W Polsce, idąc za wspomnianym zaleceniem Kongregacji kilka diecezji, w tym warszawska, wdrożyło praktykę kościołów stacyjnych. Dziś ten zwyczaj podejmuje Bydgoszcz.

Maksymilian Powęski

Artykuł pod innym tytułem ukazał się także na tygodnikbydgoski.pl

MP

MP Autor

Maksymilian Powęski