Wydarzenia 11 Aug 13:47 | Jarosław Aleksander
Polacy dla Kościoła na wschodzie

Ostra Brama w Wilnie. fot. arch. JT

Pandemia zakłóciła procesy gospodarcze. W trudnej sytuacji znalazło się wielu pracowników i przedsiębiorców. Także wspólnoty religijne odczuły skutki pandemii.

Na wschodzie w krajach byłego ZSRR katolickie wspólnoty pełnią rolę nie tylko ewangelizacyjne ale i socjalne. Wokół kościołów i innych instytucji kościelnych często gromadzą się osoby potrzebujące pomocy nie tylko duchowej. Prowadzona jest pomoc materialna, żywnościowa i medyczna.

 

Taka działalność wymaga sporych funduszy i środków. Każdego roku w Drugą Niedzielę Adwentu w parafiach w Polsce oraz w parafiach polonijnych na świecie, organizuje się zbiórkę środków, które poprzez Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie. Obecnie potrzeby ośrodków katolickich na wschodzie wzrosły.

 

W tej chwili wychodzimy naprzeciw szczególnie tym sytuacją, które związane są z pandemią, czyli pomoc konkretnemu człowiekowi. Jestem pod wrażeniem ogromnej pracy, którą wykonują siostry zakonne czy kapłani, tutaj za wschodnią granicą - mówi ks. Leszek Kryża, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie. – Kiedy idą tam, gdzie pewnie niewielu odważyłoby się iść. Wydobywają ludzi z biedy, dbają o nich. Są takie momenty, albo takie obszary, gdzie państwo, ani żadne służby nie dotrą. Tam właśnie idą siostry i bracia zakonni oraz kapłani. My natomiast poprzez nasze ofiary i wsparcie, próbujemy im pomóc – dodaje ks. Kryża.

 

Pomocy można udzielać bezpośrednio odnajdując adresy i dane poszczególnych ośrodków lub poprzez specjalne zbiórki organizowane przez episkopat i Caritas.

 

Na podstawie: VN