Kultura 12 Sep 2015 | Redaktor
Tradycja wciąż rozwijana

W Filharmonii Pomorskiej rozpoczął się w sobotę kolejny, 53 Bydgoski Festiwal Muzyczny. Jego tradycja sięga lat 60., kiedy to dyrektor Andrzej Szwalbe po raz pierwszy zorganizował festiwal, którego ideą przewodnią było upowszechnienie muzyki, podkreślenie polskości naszej ziemi i ożywienie twórczości kompozytorów działających na Pomorzu.

Podczas pierwszego festiwalu w 1963 roku odbyło się 11 koncertów, a zabrzmiała na nich muzyka polska mniej znanych kompozytorów od czasów renesansu do romantyzmu. Festiwal zapoczątkował wspaniałą ideę odkrywania i prezentowania muzyki polskiej, która wkrótce rozwinęła się w szeroko zakrojone międzynarodowe triennale Musica Antiqua Europae Orientalis (MAEO). Pierwsza edycja tego wydarzenia odbyła się w jubileuszowym roku 1000-lecia Państwa Polskiego, a więc w roku 1966. Impreza przeprowadzona została z dużym rozmachem i skupiła muzyków – artystów i naukowców z całego świata: z ówczesnego Związku Radzieckiego, ze Stanów Zjednoczonych, z Austrii, Danii, Holandii, Niemiec i Węgier. Festiwal spełnił doniosłą rolę w zakresie rozwoju kultury muzycznej regionu, Polski i krajów Europy Środkowej i Wschodniej. To tutaj spotykali się muzykolodzy z wiodących ośrodków naukowych świata, by prezentować swoje odkrycia dotyczące muzyki dawnej, to tutaj w czasach socjalizmu śpiewano muzykę religijną średniowiecza, renesansu i baroku, tutaj możliwe był ukazanie relacji pomiędzy różnymi kulturami i muzyką odmiennych wyznań religijnych. Bydgoszcz stała się miejscem konfrontacji i spotkania kultury Wschodu i Zachodu, tradycji bizantyjskiej, prawosławnej i rzymsko-katolickiej.

Tegoroczny festiwal umożliwi również bydgoszczanom spojrzenie na kulturę muzyczną różnych kultur i środowisk. Festiwal zainaugurował utwór patrona bydgoskiej Filharmonii Ignacego Jana Paderewskiego – Symfonia h-moll „Polonia”, którą 12 września 2015 roku, w rocznicę Viktorii Wiedeńskiej, w dzień zwycięstwa Jan III Sobieskiego nad armią turecką w 1683 roku, wykona Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Pomorskiej pod dyrekcją Jerzego Maksymiuka. Wiodącymi kompozytorami festiwalu będą wielcy polscy twórcy: Fryderyk Chopin, Henryk Mikołaj Górecki, Ignacy Jan Paderewski oraz Krzysztof Penderecki.

Usłyszymy ich niezwykłe dzieła wykonane przez znakomitych artystów, laureatów konkursów międzynarodowych, profesorów polskich uczelni muzycznych, dyrygowane przez muzyków młodego pokolenia, ale także przez samego mistrza – Krzysztofa Pendereckiego. I tak: 2 października, pierwszy recital po wygranym konkursie zagra młody, 27-letni rosyjski pianista Dmitry Masleev, laureat I nagrody na XV Międzynarodowym Konkursie im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie w 2015 roku. Muzyka Henryka M. Góreckiego zabrzmi 30 września w Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego w Toruniu. Wraz z Capellą Bydgostiensis pod dyrekcją Jakuba Chrenowicza Concerto - Notturno na skrzypce i orkiestrę smyczkową zagra znakomita polska skrzypaczka Patrycja Piekutowska, natomiast Elegię na wiolonczelę i orkiestrę smyczkową wykona znany doskonale bydgoszczanom wiolonczelista Tomasz Strahl.

Tuż przez niebawem rozpoczynającym się kolejnym, XVII Międzynarodowym Konkursem Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie, w Bydgoszczy wielokrotnie zabrzmi muzyka tego wielkiego kompozytora. Usłyszymy jego oba koncerty, f-moll w wykonaniu Julii Kociuban (18 września) oraz e-moll w wykonaniu Andrzeja Wiercińskiego (19 września) – reprezentanta Polski na tegorocznym Konkursie Chopinowskim.

Ciekawym wydarzeniem z pogranicza różnych kultur będzie koncert z okazji Międzynarodowego Dnia Muzyki (1 października ), Chopin na 5 kontynentach, podczas którego wystąpi Maria Pomianowska z Zespołem, muzycy z Iranu i Senagalu oraz Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis z dyrygentem Jakubem Chrenowiczem. Jak zamieszczono w opisie koncertu, Chopin na 5 kontynentach, „to próba spotkania międzykulturowego, którego główną osią są wybrane dzieła wielkiego polskiego kompozytora. To opowieść o muzyce Mazowsza podążająca ku dźwiękom, skalom i rytmom całego świata, przez Bałkany, Grecję, Persję, Indie, Chiny, Afrykę, Amerykę i dalej. Opowiada o pięknie innych tradycji muzycznych i ich cechach uniwersalnych, pozwalających na łączenie się z muzyką Chopina. Takiego przełożenia dokonała polska artystka i badaczka tradycyjnej muzyki świata, wokalistka, multiinstrumentalistka i kompozytorka – Maria Pomianowska.

Wydany wczesną wiosną 2010 album Chopin na 5 kontynentach nagrany z udziałem kilkunastu muzyków grających na unikalnych instrumentach różnych stron świata stanowi kolejny dowód na uniwersalność muzyki polskiego kompozytora”. Tego wieczoru zabrzmią autorskie aranżacje Marii Pomianowskiej utworów Fryderyka Chopina na instrumenty etniczne z całego świata. 27 września, melomani będą mogli podążyć śladami Chopina do Kościoła Matki Boskiej Bolesnej w Oborach, gdzie latem 1824 roku na organach tamtejszego kościoła grał sam Fryderyk Chopin. Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis, wraz z solistkami – Aleksandrą Olczyk i Jolantą Wagner pod dyrekcją Jakub Chrenowicza wykonają najpiękniejsze pieśni do tekstu Ave Maria. Recital polskiej pieśni XIX i XX wieku w wykonaniu Barbary Zamek – sopran i Lecha Napierały – fortepian odbędzie się 22 września. Usłyszymy piękną polską poezję umuzycznioną przez Fryderyka Chopina, Mieczysława Karłowicza, Witolda Lutosławskiego, Piotra Perkowskiego, Karola Szymanowskiego oraz pieśni Ignacego Jana Paderewskiego i Konstantego Regameya.

Kilkakrotnie podczas festiwalu usłyszymy muzykę religijną. 25 września Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Pomorskiej oraz Chór Filharmonii Narodowej w Warszawie wraz z solistami pod dyrekcją Krzysztofa Pendereckiego wykonają dzieła Mistrza – utwory Dies illa, Hymn do św. Daniiła oraz Hymn do św. Wojciecha na chór mieszany i orkiestrę. W kręgu muzyki zachodniej pozostaniemy podczas zakończenia festiwalu, kiedy to 4 października, pod dyrekcją Rudolfa Tierscha usłyszymy wspaniałe oratorium Mesjasz Jerzego Fryderyka Händla.

Specjalnym wydarzeniem artystycznym, które przeniesie nas w świat muzyki cerkiewnej, w krąg śpiewów staroruskich i bizantyjskich będzie występ Chóru Cerkiewnego Moskiewskiego Patriarchatu „Drewnerusskij Raspiew” pod kierownictwem artystycznym Anatolija Grindenki. Chór, założony w 1983 w Zagorsku (obecnie Siergijew Posad) w Ławrze Troicko-Siergijewskiej (klasztor św. Trójcy pod wezwaniem św. Sergiusza), w jednym z najważniejszych ośrodków religijnych Rosji, wykona anonimowe śpiewy cerkiewne z XVI i XVII wieku.

25 września w wykonaniu Apollon Musagète Quartet zabrzmią mistrzowskie kwartety smyczkowe. Będą to między innymi dzieła polskich kompozytorów – Krzysztofa Pendereckiego i Henryka Mikołaja Góreckiego. O koncercie tym wspominam z dwóch powodów: po pierwsze utwór Góreckiego nosi tytuł Już się zmierzcha i nawiązuje do pięknej pieśni religijnej znakomitego polskiego kompozytora doby renesansu, Wacława z Szamotuł. Kolejnym powodem są wykonawcy. W znakomitym zespole Apollon Musagète Quartet gra skrzypek pochodzący z Bydgoszczy, absolwent Państwowego Zespołu Szkół Muzycznych im. Artura Rubinsteina w klasie Henryka Bałabana - Paweł Zalejski. Kwartet, laureat Paszportu Polityki 2013 „Za konsekwentne i skuteczne budowanie silnej pozycji w życiu muzycznym Europy, zawsze z uwzględnieniem w repertuarze muzyki polskiej”, zwycięzca 57.edycji Międzynarodowego Konkursu Muzycznego ARD w Monachium w 2008, laureat brytyjskiej nagrody Borletti-Buitoni Trust Award w 2014 obecnie zaliczany jest do światowej czołówki kwartetów smyczkowych. Zespół założyli w 2006 w Wiedniu artyści pochodzący z różnych stron Polski: wymieniony na początku Paweł Zalejski oraz Bartosz Zachłod, (skrzypce), Piotr Szumieł (altówka) i Piotr Skweres (wiolonczela). Kwartet występuje w największych salach koncertowych Europy i USA. A na zakończenie, wraz z gorącą zachętą do skorzystania z festiwalowych koncertów, niech wybrzmi piękna wypowiedź astronoma Johannesa Keplera o muzyce, w której mówi on, że wielki świat muzyki jest kosmosem narzuconym chaosowi:

„A zatem nie ma większego ani wznioślejszego cudu niż zasady wspólnego harmonijnego śpiewu wielogłosowego, nie znane starożytnym, lecz w końcu odkryte przez człowieka, naśladowcę swego Twórcy. Poprzez umiejętne zharmonizowanie wielu głosów może on w krótkiej cząstce godziny odtworzyć wizję całej wieczności świata w czasie. W najsłodszym zaś poczuciu szczęścia doznawanego dzięki Muzyce, która jest echem Boga, zakosztowuje niemal tej samej radości, jaką Bóg Stwórca czerpie ze Swego stworzenia”.

Anna Szarapka

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor