Inne 1 Mar 09:47 | Redaktor
Ewangelia na dziś (01.03.2021)

fot. pixabay

Dzisiejsze czytanie, psalm, Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 1 marca. (Łk 6, 36-38) Jezus powiedział do swoich uczniów: "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

Pierwsze czytanie:

(Dn 9, 4b-10)
O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całej ludności kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na naszych twarzach, naszych królów, naszych przywódców i naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Ale Pan, Bóg nasz, jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków.

Psalm:

(Ps 79 (78), 5a i 8. 9. 11 i 13)
REFREN: Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Czy wiecznie będziesz się gniewał?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie,
gdyż bardzo jesteśmy słabi.

Wspomóż nas, Boże, nasz Zbawco,
dla chwały Twojego imienia;
wyzwól nas i odpuść nam grzechy
przez wzgląd na swoje imię.

Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
i mocą Twego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody,
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

 Aklamacja (J 6, 63c. 68c)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem. Ty masz słowa życia wiecznego.

Ewangelia:

(Łk 6, 36-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

Komentarz do pierwszego czytania:

Modlitwa proroka Daniela to słowa wypowiedziane w imieniu całej wspólnoty Izraela. Prorok publicznie wyznaje winy, uznaje grzechy popełnione przez Izraelitów i pokornie prosi Boga, aby odnowił spustoszoną przez Babilończyków Jerozolimę, a przede wszystkim – zniszczoną świątynię.
Modlitwa Daniela jest dziś modlitwą Kościoła. Grzech nigdy nie jest sprawą czysto indywidualną, ale jego skutki oddziałują na całą wspólnotę wierzących. Dlatego w okresie Wielkiego Postu Kościół w szczególny sposób modli się do Boga i prosi o Jego miłosierdzie dla wszystkich swoich dzieci: "U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach (…) bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Ale Pan, Bóg nasz, jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego” (por. Dn 9, 8-10). Mamy na nowo zachwycić się dzisiaj, jak dobry i miłosierny jest Bóg wobec nas!
Warto pomodlić się modlitwą Daniela przed najbliższą, wielkopostną spowiedzią. To modlitwa, w której człowiek szczerze, bez "owijania w bawełnę”, uznaje, że to on zgrzeszył. Łatwo dziś wzbraniamy się przed odpowiedzialnością za nasze grzechy - bo takie okoliczności, bo takie mamy uwarunkowania, bo tak mnie inni nauczyli… A słowo Boże stawia nas dziś do pionu. Trzeba uznać, że grzechy, które popełniamy, wynikają z naszej winy. Oczywiście, różna jest ich gradacja, nieraz nasza dobrowolność czy świadomość może być niewielka…, ale to jednak nasze grzechy. Kiedy w szczerej spowiedzi uznamy swoją odpowiedzialność za grzech, zwrócimy się do Boga, wydarzy się coś niesamowitego – dosięgnie głębi naszych serc łaska Bożego miłosierdzia. Bóg ma moc stwarzać nas na nowo, wyprowadzać z niewoli, w którą popadliśmy i odbudowywać to, co zniszczone.

Komentarz do psalmu:

Jest w naszym życiu czas na stawianie Panu Bogu pytań. Niekiedy te pytania wydają się pozostawać bez odpowiedzi. Bóg zdaje się milczeć. Ale jeżeli z pokorą zgodzimy się na to, że nie zawsze musimy coś konkretnego, wyraźnego od Niego słyszeć, to mamy szansę wzrastać w wierze.
Przejmujące jest pytanie psalmisty, postawione Bogu: "Czy wiecznie będziesz się gniewał?”. Psalm 79 to jeden z utworów z Trzeciej części Psałterza. Począwszy od Psalmu 73, który warto zresztą wziąć na osobistą modlitwę, autor natchniony dzieli się ogromnym wewnętrznym zmaganiem. Wydawało się bowiem, że schemat działania Boga jest jasny – dobrzy i sprawiedliwi cieszą się Jego błogosławieństwem, a źli i nieprawi – szybko doświadczają zguby. Jednak rzeczywistość, którą obserwuje psalmista, jest inna – wierność Bogu zdaje się być nieopłacalna, a nieprawość okazuje się przynosić całkiem wymierne korzyści. Czy w takim razie warto dalej być człowiekiem sprawiedliwym? Psalm 79 to także relacja mówiąca o zburzeniu świątyni, o doświadczeniu wygnańców, którzy obserwują, jak upada stary porządek. Czy Bóg dalej jest ze swoim ludem?
Szczere pytania, płynące z serca psalmisty, prowadzą go w modlitwie dalej. Autor natchniony zaczyna rozumieć, że to nie Bóg zawodzi. Zło, którego doświadcza, wynika z jednej strony z winy przodków, a z drugiej – także z grzechów obecnego pokolenia. Psalmista uznaje swoją odpowiedzialność za grzechy i prosi Boga o pomoc: "wyzwól nas i odpuść nam grzechy!”. Modlitwa psalmisty to krzyk człowieka cierpiącego, który doświadcza całkowitej bezradności wobec zła i wie, że sam już sobie nie poradzi. I Bóg na taką modlitwę nie pozostaje obojętny!
Psalmista przypomina też Bogu, że Izrael jest Jego ludem i Jego owcami! To modlitwa Kościoła – Panie, Tyś naszym Pasterzem, a my Twoimi – często zabłąkanymi – owcami!

Komentarz do Ewangelii:

Wielki Post to czas kontemplowania miłosierdzia Boga. Kiedy uświadamiamy sobie, jak wielkim dramatem są nasze grzechy, nasze błędy przeszłości, nasze mniejsze i większe złe decyzje i doświadczamy tego, że Bóg nam przebacza, naturalnie rodzi się w naszych duszach wdzięczność i uwielbienie. Jak wielką radością jest, gdy możemy odejść od konfesjonału z nową siłą i radością!
I w tej perspektywie ma się też zmieniać nasz stosunek do bliźnich. Mam nie tylko w jakiś egoistyczny sposób zamknąć w sobie strumień Bożego miłosierdzia. Moje serce ma się rozszerzać – mam dzielić się tym miłosierdziem z innymi, będąc wobec innych miłosierny i nie osądzając innych. Co to znaczy w praktyce? Czy nie mamy prawa, a nawet obowiązku upominać innych, nazwać zła po imieniu, oczekiwać sprawiedliwości?
Pan Jezus mówi dosłownie: "Stawajcie się litościwi”. Nawrócenie ku miłości bliźniego to zatem proces, to dzień po dniu przełamywanie swojej opornej woli, swojej niechęci, to zdecydowane nie uleganie kłębiącym się w nas uczuciom gniewu wobec innych. Słowa o stawaniu się litościwym – miłosiernym – Pan Jezus wypowiada w kontekście przykazania miłości nieprzyjaciół – "Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą” (Łk 6, 27). Czy to jest możliwe?
Patrzymy na Jezusa, wiszącego na krzyżu, który modli się: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Patrzymy na świętego Szczepana, który, śmiertelnie ukamienowany, wypowiada swoją ostatnią modlitwę: "Panie, nie licz im tego grzechu” (Dz 7, 60). Słuchamy świętego Pawła, który do młodej wspólnoty Kościoła kieruje słowa pouczenia: "Nikomu złem za zło nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wszystkim ludziom (…) Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście Bożej. Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta, Ja wymierzę zapłatę – mówi Pan (…) Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 17. 19ab. 21). Jeżeli nie umiemy miłować nieprzyjaciół, jeżeli nie staramy się o rozwijanie tej miłości dzień po dniu, to niczym nie różnimy się od pogan. Wówczas pusta jest nasza modlitwa Ojcze nasz: "odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.
Nauka Pana Jezusa nie jest jak przyjemny lukier, jakiś sympatyczny dodatek do naszego życia. Ona jest rzeczywiście wymagająca, tak konkretna, że nieraz jej wypełnianie musi nas zaboleć. Sami nie damy rady, ale dzięki Duchowi Świętemu miłość bliźniego, nawet nieprzyjaciela, okazuje się możliwa. I wtedy, gdy okazujemy hojność serca wobec tych, którzy nam źle uczynili, sam Bóg nas obdarowuje miarą "dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi” – bo Jego miłosierdzie przewyższa wszelkie nasze kalkulacje.
Tylko Bóg zna zna tajniki serca (por. Ps 44, 22) i tylko On ma prawo osądzać każdego z nas. Dlatego też sami przychodzimy do spowiedzi – nie żeby się usprawiedliwiać przed Bogiem, ale szczerze wyznać swoje grzechy i doświadczyć tego, że to Bóg w Jezusie Chrystusie nas usprawiedliwia.
Ile zła wyrządzamy niejednokrotnie samym językiem – komentując zachowanie innych, opowiadając o ich wadach, złych uczynkach, wypowiadając pochopne, definitywne sądy. Wielu świętych radzi coś odwrotnego - aby nie ujawniać publicznie wad innych, nie rozpowiadać o ich przewinieniach.
W naszej wielkopostnej drodze mamy zatem iść dalej. Po pierwsze, warto prosić Ducha Świętego o łaskę przebaczenia sobie i innym, o to, aby uwalniał nasze ociężałe serce od żywienia nienawiści do innych, urazy, od pamiętliwości. Po drugie, dzisiejsza Ewangelia daje nam także pozytywny impuls – warto szukać u innych tego, co dobre, i uwielbiać w tych ludziach Pana Boga. Znalezienie chociaż jednej, konkretnej dobrej cechy u każdego z naszych najbliższych, znajomych, współpracowników, może być w naszych relacjach bardzo pomocne.

Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie

źródło: mateusz.pl

 

(Łk 6, 36-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

Módlmy się słowami ks. Jeana Haranga.

Modlitwa o miłość bliźnich
 
Wszystko dla Twojej chwały, Panie.
 
Daj mi łaskę, ażebym znał tylko jedno cierpienie - to, które ja sprawiam innym. I tylko tę radość, kiedy pomagam moim braciom, aby byli mniej nieszczęśliwi na tym trudnym świecie. Aby moi bracia byli mniej nieszczęśliwi, obdarz mnie, Duchu Święty, darem łagodnej dobroci.

Spraw, niech się zgodzę być raczej słabym i bezbronnym niż dręczycielem, który ludzi łamie.
 
Daj mi ducha prawego, abym nie tłumaczył na złe cierpienia, które mi inni sprawiają.
Daj mi taką prostotę ducha, abym nie był ciężarem dla mego otoczenia.
Daj mi serce gorące, abym był otwarty i dla tych, którzy mogliby mnie nienawidzić i czuć do mnie urazę, zawiść.
Daj mi serce pokorne, ażeby krytyki, brak lojalności i sądy surowe a bezpodstawne nie czyniły mnie twardym i rozgoryczonym.
Daj mi, Duchu Święty, serce wielkie, abym umiał znosić ciasnotę i samolubstwo innych, sam broniąc się przed tymi wadami.
Daj mi wolę mocną, abym wytrwał w dobrem pomimo zmęczenia i niewdzięczności.
Daj mi wolę cierpliwą, ażebym pomagał moim braciom w dążeniu do szczęścia pomimo ich i moich braków i słabości.
Daj mi wolę promieniującą dobrem, aby przy mnie nikt się nie zniechęcał i nie rozpaczał.
 
Spraw, abym nikogo nie sądził bez dowodu i możliwości obrony, a sądził zawsze miłosiernie, jak Ty nas sądzisz, Panie.
 
Spraw, abym nie wierzył w zło, które mi mówią o innych, i żebym tego nie powtarzał. Naucz mnie słuchać i odgadywać potrzeby innych i zawsze przebaczać, bo tylko tak pomogę moim braciom, żeby byli mniej nieszczęśliwi na tym trudnym świecie.
 
Wysłuchaj mnie, Duchu Święty, i uczyń mnie dobrym dla innych. Amen.
 
 

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor