Felieton 11 Feb 15:37 | Redaktor
Według ducha składa Ojcu ofiarę, według zaś ciała sam się ofiaruje na ołtarzu krzyża.

"Abraham wziął drwa potrzebne do całopalenia, włożył je na swego syna Izaaka; zabrał ogień i nóż, po czym obaj wyruszyli w drogę". Izaak, który niesie drzewo na całopalenie, jest figurą Chrystusa, który także niesie swój krzyż. Niesienie drzewa było obowiązkiem kapłanów. Chrystus jest zarazem kapłanem i ofiarą. Do tego właśnie nawiązują dalsze słowa: "po czym obaj wyruszyli w drogę". Kiedy bowiem Abraham niósł ogień i nóż dla złożenia ofiary, Izaak szedł nie za nim, lecz wraz z nim, aby widocznym było, iż na równi z ojcem dzieli kapłański urząd.

I cóż dzieje się dalej? Izaak - mówi Pismo - zapytał Abrahama, swego ojca: "Ojcze!" Odezwanie się syna w takiej chwili jest głosem pokusy. Czy wyobrażasz sobie, jak bardzo głos przeznaczonego na ofiarę syna poruszył ojcowskie serce? Toteż Abraham, mimo swej nieugiętości w wierze, odpowiedział z dostrzegalnym wzruszeniem w głosie: "Cóż takiego, synu?" On zaś: "Oto ogień i drwa, lecz gdzie baranek na całopalenie?" Abraham odpowiedział: "Bóg upatrzy sobie baranka na całopalenie, synu mój". Zdumiewa mnie tak trafna i roztropna odpowiedź Abrahama. Nie wiem, co takiego oglądał w duchu, albowiem o przyszłości mówił: "Bóg upatrzy sobie baranka", nie o teraźniejszości. Tak więc synowi, który pytał o to, co ma nastąpić teraz, odpowiedział wskazując na to, co nastąpi później. Bo rzeczywiście Pan upatrzył sobie Baranka w Chrystusie.

"Abraham wyciągnął rękę, by wziąć nóż i zabić swego syna. Wtedy zawołał na niego Anioł Pana z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» Odpowiedział: «Oto jestem». Powiedział mu Anioł: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego. Teraz bowiem poznałem, że boisz się Boga»". Porównajmy te słowa z wypowiedzią Apostoła o Bogu: "On nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał". Zobacz, z jak wspaniałą hojnością Bóg współzawodniczy z ludźmi. Abraham zaofiarował Bogu śmiertelnego syna, który i tak nie miał umrzeć; Bóg zaś wydał na śmierć za wszystkich ludzi nieśmiertelnego swego Syna.

"Abraham, obejrzawszy się poza siebie, zobaczył baranka uwikłanego rogami w zaroślach". Stwierdziliśmy wcześniej, iż Izaak był figurą Chrystusa. Wydaje się jednak, iż figurą Chrystusa jest także ów baranek. Warto zastanowić się, dlaczego zarówno Izaak, który nie został zabity, jak i baranek, który został zabity, odnoszą się na równi do Chrystusa.

Chrystus jest Słowem Boga, ale "Słowo stało się ciałem". Chrystus więc cierpi rzeczywiście, ale w ciele; umiera, ale w ciele, którego figurą jest baranek, jak to stwierdzał święty Jan: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata". Słowo zaś, którym jest Chrystus według ducha, pozostaje niezniszczalne. Jego obrazem jest Izaak. Z tego też powodu Chrystus jest równocześnie ofiarą i arcykapłanem, albowiem według ducha składa Ojcu ofiarę, według zaś ciała sam się ofiaruje na ołtarzu krzyża.

Homilia Orygenesa, kapłana, do Księgi Rodzaju (Homilia 8, 6. 8. 9)

Ofiara Abrahama

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor