Wywiad Dzisiaj 19:33 | Michal Jedryka
Mariawityzm – zapomniany kryzys, który mógł zmienić polski Kościół

Czy w Polsce mogło dojść do powstania Kościoła narodowego? Na przełomie XIX i XX wieku wydawało się to scenariuszem całkiem realnym. Ruch mariawicki – dziś niemal zapomniany – w szczytowym momencie gromadził setki tysięcy wiernych i stanowił poważne wyzwanie dla jedności Kościoła. W rozmowie z dr. Arturem Góreckim, historykiem i badaczem tego zjawiska, wracamy do wydarzeń, które wstrząsnęły polskim katolicyzmem.

Mistyka, reforma, konflikt

Mariawityzm wyrósł z autentycznego pragnienia odnowy życia religijnego – zarówno duchowieństwa, jak i wiernych. W centrum ruchu znalazła się Feliksa Kozłowska, zwana „Mateczką”, której przypisywano objawienia i szczególną misję odnowy Kościoła.

Początkowo ruch miał charakter wewnętrznej reformy. Jednak z czasem pojawiły się napięcia: rosnący subiektywizm religijny, podporządkowanie kapłanów świeckiemu autorytetowi oraz narastający konflikt z hierarchią.

Jak zauważa dr Górecki, kluczowym momentem była radykalizacja postaw i przekonanie, że prawda objawiona jednostce stoi ponad autorytetem Kościoła.

Ekskomunika i rozłam

W 1906 roku zapadła decyzja o ekskomunice przywódców ruchu. To jednak nie zakończyło historii mariawitów – przeciwnie, doprowadziło do dalszych podziałów.

W latach 30. doszło do kolejnego rozłamu. Część środowiska, skupiona wokół Jana Kowalskiego, wprowadzała daleko idące zmiany: od kapłaństwa kobiet po kontrowersyjne praktyki religijne i obyczajowe.

Ruch, który zaczynał jako reforma, stopniowo tracił swoją pierwotną tożsamość.

Przestroga na dziś

Historia mariawityzmu pozostaje aktualna. Pokazuje napięcie między autentyczną potrzebą odnowy a ryzykiem oderwania się od wspólnoty i autorytetu.

Jak podkreśla rozmówca, jest to przede wszystkim przestroga przed „prywatyzacją wiary” – przekonaniem, że indywidualne doświadczenie religijne może zastąpić rozeznanie Kościoła.

A jednocześnie – przypomnienie, że pytania o reformę Kościoła nie znikają, lecz powracają w różnych epokach.

Michal Jedryka

Michal Jedryka Autor

Redaktor Naczelny Tygodnika