Wraca spór o dawną Mszę. Stowarzyszenie Una voce odpowiada na pismo kardynała Roche’a
Fot. własne
W styczniu 2026 roku, podczas konsystorza w Rzymie, kard. Arthur Roche, prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, rozdał kardynałom krótki dokument poświęcony liturgii. Tekst nie był formalnie omawiany, ale — jak się szybko okazało — miał wyraźnie polemiczny charakter wobec krytyków motu proprio Traditionis custodes. W odpowiedzi Międzynarodowa Federacja Una Voce opublikowała obszerną analizę, która stanowi jedną z najpoważniejszych i najbardziej merytorycznych odpowiedzi na oficjalną narrację watykańską dotyczącą ograniczania tradycyjnej Mszy rzymskiej.
Inne z kategorii
Między „miłością” a świętością. O czym naprawdę są święta Bożego Narodzenia?
Jan Chrzciciel i zgorszenie Mesjasza. Trzecia niedziela Adwentu w świetle Ojców Kościoła
Międzynarodowa Federacja Una Voce (Foederatio Internationalis Una Voce, FIUV) powstała w 1967 roku jako międzynarodowe stowarzyszenie wiernych świeckich, których celem była obrona łacińskiej liturgii rzymskiej po reformach posoborowych. Nazwa Una Voce — „Jednym głosem” — wyraża ideę wspólnego świadectwa katolików przywiązanych do tradycyjnej formy kultu.
Do największych zasług Una Voce należy:
- konsekwentne podtrzymywanie ciągłości tradycyjnej liturgii w okresie, gdy była ona marginalizowana lub wręcz zakazywana,
- współtworzenie klimatu, który doprowadził do indultu (pozwolenia) Quattuor abhinc annos (1984),
- pośredni, ale realny wpływ na kolejne decyzje św. Jana Pawła II (Ecclesia Dei, dalsze rozszerzenie zezwolenia na dawne Msze, 1988),
- oraz na przełomowe motu proprio Benedykta XVI Summorum Pontificum (pozwolenie powsźechne 2007).
Una Voce nigdy nie była ruchem buntowniczym ani „antysoborowym”. Jej metoda to argument historyczny, teologiczny i prawny — bez emocjonalnej retoryki, za to z naciskiem na ciągłość Tradycji Kościoła.
Dokument kard. Roche’a – główne tezy
Jak streszcza Una Voce, dokument rozdany przez kard. Roche’a opiera się na trzech tezach:
- liturgia w historii Kościoła podlegała ciągłemu „reformowaniu” w ramach organicznego rozwoju,
- reforma posoborowa posiada szczególny autorytet, ponieważ została zainicjowana przez Sobór Watykański II,
- jedność liturgiczna jest warunkiem jedności Kościoła.
Ten trzeci punkt — zdaniem Una Voce — stanowi właściwe jądro sporu. Kard. Roche, cytując papieża Franciszka, przywołuje słowa o potrzebie „jednej i tej samej modlitwy” w całym Kościele jako uzasadnienie dla ograniczenia Mszy trydenckiej.
„Jedna i ta sama modlitwa” – argument problematyczny
Una Voce zwraca uwagę, że kluczowe sformułowanie pochodzi z konstytucji apostolskiej Pawła VI Missale Romanum (1969), ale:
- zostało błędnie przetłumaczone,
- i użyte w znaczeniu przeciwnym do intencji autora.
Paweł VI mówił o una eademque cunctorum precatio — „jednej, jedynej modlitwie” Kościoła, która pozostaje tą samą Ofiarą, mimo różnorodności języków i form. Jak podkreśla Una Voce, papież ten argumentował za jednością Kościoła pomimo różnorodności liturgicznej, a nie przeciw niej.
Tymczasem w interpretacji przywołanej przez kard. Roche’a i papieża Franciszka, to właśnie istnienie starszej formy rytu rzymskiego ma rzekomo uniemożliwiać ową jedność. Una Voce zauważa trzeźwo: jeśli tak jest, to dlaczego:
- nie dotyczy to rytów wschodnich,
- nie dotyczy rytu ambrozjańskiego, kartuskiego czy mozarabskiego,
- nie dotyczy nowszych form, jak liturgia Ordynariatów dla byłych anglikanów czy ryt kongijski,
- ani nawet lokalnych adaptacji zatwierdzanych w ostatnich latach?
Na to pytanie dokument kard. Roche’a nie odpowiada.
Sobór Watykański II – autorytet i granice
Jednym z najmocniejszych fragmentów odpowiedzi Una Voce jest przypomnienie, że sam Sobór Watykański II wyraźnie odrzucił ideę sztywnej uniformizacji liturgicznej. Sacrosanctum Concilium stwierdza:
- że Kościół „nie pragnie narzucać ścisłej jednolitości” (nr 37),
- że język łaciński ma być zachowany w obrządkach łacińskich (nr 36),
- oraz że innowacje są dopuszczalne wyłącznie wtedy, gdy dobro Kościoła „rzeczywiście i z całą pewnością” tego wymaga (nr 23).
Una Voce przypomina z wyraźną ironią historyczną, że ojcowie soborowi celowo dodali słowo „z całą pewnością”, aby powstrzymać zbyt pochopne eksperymenty. Tymczasem praktyka reform liturgicznych poszła w kierunku radykalnych zmian, których Sobór nigdy nie przewidywał ani nie opisał szczegółowo.
Reformy „organiczne” – mit czy fakt?
Dokument kard. Roche’a próbuje wpisać reformę posoborową w długą historię „organicznych” reform liturgii, sięgając aż do Soboru Trydenckiego. Una Voce punktuje jednak zasadniczą różnicę: wcześniejsze reformy polegały na porządkowaniu i ujednolicaniu istniejących tekstów, a nie na ich masowym przepisywaniu.
Nigdy wcześniej — podkreśla Federacja — nie dokonano:
- tak szerokiej rekonstrukcji modlitw,
- tak daleko idącej redukcji dziedzictwa tekstualnego,
- ani tak radykalnej zmiany struktury rytu.
Nie debata, lecz narracja
Odpowiedź Una Voce kończy się gorzką, ale rzeczową konstatacją: tekst kard. Roche’a nie jest próbą dialogu. To próba zamknięcia debaty poprzez narzucenie jednej interpretacji historii i teologii, która ma uzasadnić marginalizację tradycyjnej Mszy.
Dla kardynałów nieznających szczegółowo historii liturgii taka narracja może być przekonująca. Tym bardziej — pisze Una Voce — konieczne jest, aby przed doradzaniem papieżowi w tej sprawie usłyszeli oni również argumenty drugiej strony.
Spór, który dotyczy całego Kościoła
Odpowiedź Una Voce pokazuje jasno, że spór o Mszę trydencką nie jest konfliktem estetycznym ani sentymentalnym. Dotyka on fundamentalnych pytań:
- czym jest rozwój Tradycji,
- gdzie leżą granice władzy reformowania liturgii,
- i czy jedność Kościoła wymaga uniformizacji, czy raczej zakorzenionej różnorodności.
To pytania, które nie znikną — niezależnie od administracyjnych decyzji. I właśnie dlatego głos Una Voce pozostaje jednym z najważniejszych głosów w tej debacie.
opr. MP.