Nieustannie przypominajmy sobie nawzajem o nich!
Inne z kategorii
Od nienawiści po skruchę. Niezwykłe świadectwo Łukasza
Na ulicach naszego miasta realizują się życia ludzkie, niekiedy tak diametralnie różne, jakbyśmy żyli na różnych planetach.
Ale żyjemy na tej samej planecie i do tego w w tym samym mieście. Obok siebie, ale w takim tempie, że niekiedy zapominamy o sobie nawzajem.
Nie jesteśmy tu jednak przypadkowo i właśnie razem. Oddzieleni szklanymi drzwiami szpitali, brakiem odporności, czy cierpieniem, pamiętajmy...
Są dzieci w naszym regionie, które bardzo cierpią. Ich życie jest zagrożone. Choroby powracają, a one tułają się od jednej chemioterapii do drugiej. Ciała ich są pokłute od wenflonów. Te dzieci nie pójdą do Family Parku, nie pojadą nad jezioro. Ich rodzice bardzo cierpią.
Pamiętajmy w modlitwie za nich i ich rodziny. Nigdy w tym, nie ustawajmy.
red.: KB