„Już cuchnie”. Ewangelia, która burzy nasze wyobrażenia o Bogu
Na zdjęciu - mozaika w kościele w Betanii
„Już cuchnie” – mówi Marta przy grobie Łazarza. To jedno zdanie, brutalnie realistyczne, staje się punktem wyjścia do jednego z najgłębszych fragmentów Ewangelii.
Inne z kategorii
Reguła dnia – 2026-03-21
21 marca 2026 r., Sobota Dzień Powszedni
W najnowszym nagraniu na kanale Katolicka Bydgoszcz podejmuję próbę odczytania tej sceny w świetle komentarzy Ojców Kościoła. Wskrzeszenie Łazarza nie jest tu traktowane jako spektakularny cud, ale jako wydarzenie, które odsłania coś znacznie ważniejszego: kim naprawdę jest Chrystus i jak działa Bóg w obliczu cierpienia.
Dlaczego Jezus zwleka? Dlaczego przychodzi dopiero wtedy, gdy – po ludzku – jest już za późno? Ojcowie Kościoła widzą w tym nie przypadek, lecz celowe działanie. Zwłoka podkreśla realność śmierci, usuwa wszelkie wątpliwości i przygotowuje grunt pod objawienie mocy Boga.
W nagraniu pojawia się także mocny wątek teologiczny: utożsamienie chwały Boga i chwały Chrystusa, które – jak zauważa św. Augustyn – jest jednym z najważniejszych dowodów boskości Jezusa.
Ale to nie wszystko. Opowieść o Łazarzu zostaje odczytana również jako obraz nawrócenia człowieka. „Cztery dni w grobie” symbolizują stan, w którym człowiek traci już nadzieję na zmianę. A jednak właśnie tam dociera Chrystus.
To rozważanie prowadzi do wniosku, który może być dla wielu trudny: chrześcijaństwo nie obiecuje życia bez cierpienia. Pokazuje natomiast, że cierpienie może zostać włączone w sensowną całość – w plan, który przekracza nasze rozumienie.
Wskrzeszenie Łazarza okazuje się także momentem przełomowym – to właśnie po tym cudzie zapada decyzja o śmierci Jezusa. Życie zostaje przywrócone jednemu człowiekowi, ale jednocześnie rozpoczyna się droga do krzyża.
To napięcie – między życiem a śmiercią, między nadzieją a dramatem – stanowi o sile tej Ewangelii.