Kościół na Świecie 9 Aug 15:09 | Jarosław Aleksander
Głos z Bejrutu. Pomóżcie nam zostać

fot. arch.KB

„Bliski Wschód nie może stracić obecności chrześcijan” – alarmuje ks. Marwan Moawod, posługujący w Bejrucie. Eksplozja może zostać wykorzystana jako pretekst do eksodusu chrześcijan z Libanu.

Ks. Moawod apeluje do chrześcijan na całym świcie by pomogli libańskiej wspólnocie wiernych pozostać na miejscu.

 

Ks. Moawod jest członkiem wspólnoty wiernej Stolicy Apostolskiej czyli Kościoła maronickiego. W Libanie chrześcijanie stanowią aż 30% społeczeństwa. Jest to największa społeczność chrześcijańska na Bliskim Wschodzie.

Jeśli znikniemy z Libanu, będzie to oznaczało koniec chrześcijaństwa w Ziemi Świętej. Teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej potrzebujemy doświadczyć jedności i chrześcijańskiego miłosierdzia. Bez tego nasze istnienie jest zagrożone – podkreśla maronicki kapłan.

Ksiądz wspomina też chwilę eksplozji

Najpierw kościół zaczął się trząść, chwilę potem posypał się sufit i roztrzaskały szyby w oknach. Mam świadomość, że mogłem zginąć, zostałem tylko lekko ranny” – wyznaje ks. Moawod.

 

Obecnie sytuacja chrześcijan jest bardzo ciężka. Zawsze chrześcijanie żyli pod presją większości muzułmańskiej i obecny czas ogromnego kryzysu spowodowanego eksplozją wykorzystuje się do sugerowania im emigracji jako najlepszego sposobu na wyjście z opresji.

 

Na podstawie: VN