Inne 17 Aug 2022 | Redaktor
Ewangelia na każdy dzień (17.08)

fot. pixabay

Dzisiejsze czytanie, psalm i Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 17 sierpnia. (Hbr 4, 12) Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Pierwsze czytanie:

 (Ez 34, 1-11)
Pan skierował do mnie te słowa: "Synu człowieczy, prorokuj o pasterzach Izraela, prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec? Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście. Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadziliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i z okrucieństwem obchodziliście się z nimi. Rozproszyły się owce moje, bo nie miały pasterza, i stały się żerem wszelkiego dzikiego zwierza. Rozproszyły się, błądzą moje owce po wszystkich górach i po wszelkiej wyżynie; i po całej krainie były owce moje rozproszone, a nikt się o nie nie pytał i nikt ich nie szukał. Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego: Na moje życie – mówi Pan Bóg: Ponieważ owce moje stały się łupem i owce moje służyły za żer wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu, bo nie było pasterza, pasterze zaś nie szukali owiec moich, bo pasterze sami siebie paśli, a nie paśli moich owiec, dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego. Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom. Z ich ręki zażądam moich owiec, położę kres ich pasterzowaniu, a pasterze nie będą paść samych siebie; wyrwę moje owce z ich paszczy, nie będą już one służyć im za żer. Albowiem tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę sprawował nad nimi pieczę".

Psalm:

 

(Ps 23 (22), 1b-3. 3b-4. 5. 6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

 

Aklamacja (Hbr 4, 12)
Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Ewangelia:

 (Mt 20, 1-16)
Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi".

Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

 

Komentarz do pierwszego czytania

„Proroctwo o pasterzach” znajduje się w Księdze Ezechiela już po opisie upadku Jerozolimy. Nie jest ono zatem wezwaniem pasterzy do nawrócenia, bo wszystko w nim opisane już się wypełniło – elita Izraela została przesiedlona do Babilonii, król uwięziony i oślepiony, arcykapłani zostali bez świątyni i zostali zrównani ze zwykłymi ludźmi, a biedny lud, który pozostał w Palestynie, stracił swoją tożsamość i wiarę. Jednak proroctwo nie jest do końca pesymistyczne. Cały ten tragiczny opis jest wstępem do zapowiedzi nowego, Boskiego Pasterza. Będzie nim Jezus Chrystus – Dobry Pasterz, który odda swoje życie za swoje owce i ześle Ducha Świętego, aby Jego nowy lud nie pozostał bez opieki.
Proroctwo Ezechiela jest jednocześnie przestrogą dla pasterzy wszystkich epok. W bardzo bolesny sposób przeżywamy je w naszych dniach, kiedy słyszymy o ciągle nowych skandalach w łonie Kościoła. Zapewne winni nie dowierzali, że przyjdzie moment prawdy, podobnie jak i w czasach Ezechiela elity nie wierzyły w proroctwa o upadku Jerozolimy. Czy zatem Kościół czeka upadek? Czy ludzie porzucą Kościół? Zostawmy to ich decyzji. Spytajmy się lepiej – czy przypadkiem Kościół nie porzuca ludzi? Czy rzeczywiście troszczy się o swoje owce?

 

Komentarz do psalmu

Słowa tego psalmu są dla ludzi wierzących źródłem nieustannej pociechy i umocnienia. Jego treść znalazła swoją realizację w sposób szczególny w życiu i misji Jezusa Chrystusa. Powiedział On o sobie: „Ja jestem Dobrym Pasterzem (...). Życie moje oddaję za owce” (J 10, 14-15). W życiu Jezusa znajdujemy dosłowne analogie z Psalmem 23. Widzimy Go zatem, kiedy przy rozmnożeniu chlebów i ryb każe ludziom usiąść na zielonej trawie (Mk 6, 39), czy też kiedy: „Widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza” (Mt 9, 36).
Współcześni pasterze Kościoła mają zaszczyt i obowiązek uczyć się od Boskiego Pasterza. Przede wszystkim pasterze powinni ciągle na nowo uczyć się kochać powierzone im owce, to znaczy znać je. Najlepiej, jeżeli znają je jak Jezus – po imieniu (por. J 10, 3: „woła on swoje owce po imieniu”). Kochać owce, to również znać ich potrzeby i problemy, pomagać im, szukać ich dobra, być nie tyle urzędnikiem, co duchowym ojcem.

 

Komentarz do Ewangelii

Przypowieść o robotnikach nie jest łatwa do zrozumienia i stanowi wyzwanie dla naszego poczucia sprawiedliwości. Podobnie jak robotnik pierwszej godziny spodziewamy się, że hojność właściciela winnicy powinna odnosić się do wszystkich, a wypłata powinna wzrosnąć proporcjonalnie do szczodrej wypłaty, jaką otrzymał robotnik ostatniej godziny. Nie trudno się domyśleć, że taka postać rzeczy jest wyzwaniem nie tyle dla obiektywnego poczucia sprawiedliwości, ile dla naszego roszczeniowego egoizmu. Bardzo łatwo bowiem przychodzi nam narzucać innym swoje standardy i wzywać ich do hojności. O wiele trudniej natomiast udaje nam się przyjmować cudze standardy, nawet jeżeli pochodzą one od samego Boga i wzywają nas do naśladowania hojności serca Ojca Niebieskiego. A dzisiejsza przypowieść wzywa nas właśnie do tego, by współuczestniczyć w hojności Boga, dając ludziom coś, na co nie zasłużyli, podobnie jak i my nie zasłużyliśmy na łaskę zbawienia i otrzymaliśmy ją darmo, jak robotnik ostatniej godziny.

Komentarze zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD

źródło: mateusz.pl

 

(Hbr 4, 12)
Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Módlmy się.


(Hbr 4, 12)
Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Red.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor