Inne 11 May 2022 | Redaktor
Ewangelia na każdy dzień (11.05)

fot. pixabay

Dzisiejsze czytanie, psalm i Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 11 maja. (J 8,12b) Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Pierwsze czytanie:

 (Dz 12,24-13,5a)
Słowo Pańskie rozszerzało się i rosło. Barnaba i Szaweł, wypełniwszy swoje zadania, powrócili z Jerozolimy zabierając ze sobą Jana, zwanego Markiem. W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Szymon zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy odprawiali publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: „Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem”. Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich. A oni wysłani przez Ducha Świętego zeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr. Gdy przybyli do Salaminy, głosili słowo Boże w synagogach żydowskich.

Psalm:

(Ps 67,2-6.8)
REFREN: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi,
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą,
że rządzisz ludami sprawiedliwie
i kierujesz narodami na ziemi.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy,
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech nam Bóg błogosławi,
niech się Go boją wszystkie krańce ziemi.

 

Aklamacja (J 8,12b)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Ewangelia:

 

(J 12,44-50)
Jezus tak wołał: „Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział”. 

Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

Komentarz do pierwszego czytania

W trakcie rocznego pobytu Barnaby i Pawła w Antiochii postanowiono, by wobec panującego powszechnie głodu posłać przez nich jałmużnę do biednych chrześcijan z Jerozolimy (zob. Dz 11, 27-30). Dzisiejsze pierwsze czytanie rozpoczyna się wzmianką dokładnie o tej misji charytatywnej: Barnaba i Szaweł, wypełniwszy swoje zadania, powrócili z Jeruzalem… Zaraz potem dowiadujemy się o tym, kto w tamtejszej wspólnocie był prorokiem i nauczycielem – czyli kto wyjaśniał tajemnicę Chrystusa wraz z jej naświetleniem przez Stary Testament; „ten zaś, kto prorokuje, mówi ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze” (1 Kor 14, 3). A zatem, w Antiochii prorokami i nauczycielami byli: Barnaba, Szymon, Lucjusz, Manaen i Szaweł. Pięciu mężczyzn, do których dołączył zapewne zabrany z Jerozolimy Jan Marek. Już na tym etapie widzimy, jak dochodzi w Kościele do zawiązania się funkcji, które z biegiem czasu rozwiną się w wyspecjalizowane urzędy, a także zyskają rys hierarchiczności (por. Sobór Watykański II, Lumen gentium, rozdz. III; KKK 874-896). Czy właściwie rozumiesz tę charakterystykę naszego Kościoła? Zróżnicowanie funkcji i urzędów, a także stanów życia, służy tak naprawdę jego organicznej jedności i pięknu, które wyraża się w różnorodności, a nie jednolitości. Hierarchiczność, z kolei, oznacza uznanie w Chrystusie jedynego Pana, co przekłada się na to, że pytamy nie tylko o to, „kim Jezus jest dla mnie”, ale przede wszystkim o to, „kim Jezus jest obiektywnie”. W dalszej części czytania jesteśmy świadkami tego, jak zróżnicowanie i hierarchiczność Kościoła działa w praktyce: po publicznym nabożeństwie i poście – gdy chrześcijanie stali się wewnętrznie dysponowani do przyjęcia łaski Ducha Świętego – nastąpiło rozeznanie i wyprawienie Barnaby i Szawła z misją ewangelizacyjną do Żydów. Gdy Kościół zdrowo przeżywa swoje zróżnicowanie i hierarchiczność, wtedy staje się misyjny.

 

Komentarz do psalmu

Dzisiejszy utwór wtóruje treścią temu wczorajszemu, acz zmienia się jego charakter: tamten był „zapowiedzią”, a ten jest „prośbą”; tamten zwiastował nadejście epoki jednej prawdziwej religii, a ten kieruje do Boga błaganie o objawienie się tym, którzy Go jeszcze nie znają lub nie dość znają. Niech Bóg nam ukaże pogodne oblicze, aby na ziemi znano Jego drogę, Jego zbawienie wśród wszystkich narodów. Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, niech wszystkie narody oddają Ci chwałę… Niech cześć Ci oddają wszystkie krańce ziemi! Odczytując obecny psalm przez pryzmat pierwszego czytania, możemy wniknąć w serca antiocheńskich chrześcijan podczas opisanego obrzędu błogosławieństwa i misyjnej delegacji (= nałożenia rąk) Pawła i Barnaby: wszyscy ci zebrani na wspólną modlitwę chrześcijanie mają naprawdę zestrojone serca – „nadają na tych samych falach” – dobrze życząc dwóm apostołom i pragnąc powodzenia ich zadania, do którego powołał ich Duch Święty. Warto przechować w pamięci ten moment, by wzbudzić w sobie analogiczną wstawienniczą życzliwość, gdy sami będziemy świadkami czyjegoś posłania: np. chrztu czy bierzmowania albo zawarcia małżeństwa; nie mamy być wtedy biernymi obserwatorami czy nawet szczerze rozczulonymi gośćmi, lecz autentycznymi orędownikami!

 

Komentarz do Ewangelii

Dzisiejszy fragment – nie będący bezpośrednią kontynuacją wczorajszego – zamyka pierwszą część Ewangelii św. Jana, czyli tzw. Księgę znaków (rozdz. 1 – 12); składało się na nią specjalnie wyselekcjonowanych siedem tytułowych znaków, których celem było objawienie bóstwa Jezusa (zob. J 20, 30n). Pamiętajmy jednak, że żadna z Ewangelii nie jest tylko „biografią Jezusa Chrystusa”, lecz przede wszystkim stanowi podręcznik wiary dla jej odbiorców; a zatem, podany w poprzednim zdaniu cel Księgi Znaków traktuje w istocie o nas samych – stawia pytanie o naszą wiarę po modlitewnej lekturze jej dwunastu rozdziałów. W ten sposób, zapis historii splata się z jego aktualizacją w naszych sercach. W tym właśnie kluczu odczytajmy dzisiejszy urywek, będący streszczeniem nauczania Jezusa, w dodatku, streszczeniem „wykrzyczanym” (Jezus tak wołał…); zresztą, z podobnym przesłaniem na ustach Jezus w czwartej Ewangelii podnosi głos bynajmniej nie po raz pierwszy (zob. J 7, 28n. 37n). Spróbujmy zatem wyobrazić sobie podniesiony, rozemocjonowany głos Mistrza; spróbujmy wyobrazić sobie także przejęty wyraz Jego twarzy… Kontekstem Jego krzyku jest zbliżające się święto Paschy (zob. J 12, 1. 12; 13, 1): Jezus ogarnia swym wołaniem przeszłość, czyli całą dotychczas wygłoszoną naukę i uczynione siedem znaków, oraz przyszłość, którą okaże się ostateczny, ósmy znak Jego krzyża; wie On – dzięki swej boskiej wiedzy – że dokonywane przezeń objawienie jest dla ludzkiego umysłu wystarczające, że jest optymalnym nośnikiem łaski wiary (jakkolwiek, z naszej perspektywy, pozostaje to tajemnicza „wystarczalność”). Dlatego z naciskiem zapewnia: Kto we Mnie wierzy, nie pozostaje w ciemności! Przyszedłem po to, aby świat zbawić! Oraz przestrzega: W dniu ostatecznym, tego, kto Mną gardzi, będzie sądzić słowo, które wygłosiłem… Przejmijmy się tym krzykiem Jezusa, gdy, być może, okrzepł już w nas nieco wielkanocny entuzjazm i ostygła nasza wdzięczność za uzdolnienie do złożenia uroczystego wyznania wiary w trakcie wigilii paschalnej. To czwarty rys naszej wiary: traktowanie jej na serio.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna

źródło: mateusz.pl

 

(J 8,12b)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Módlmy się.

Ja jestem drogąprawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.

Red.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor