Inne 1 Apr 2023 | Redaktor
Ewangelia na każdy dzień (01.04)

fot. pixabay

Dzisiejsze czytanie, psalm i Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 1 kwietnia. (Ez 18,31) Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serca i nowego ducha.

Pierwsze czytanie:

 (Ez 37,21-28)
Tak mówi Pan Bóg: Oto wybieram Izraelitów spośród ludów, do których pociągnęli, i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich do ich kraju. I uczynię ich jednym ludem w kraju, na górach Izraela, i jeden król będzie nimi wszystkimi rządził, i już nie będą tworzyć dwóch narodów, i już nie będą podzieleni na dwa królestwa. I już nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich ich wiarołomstw, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem, Ja zaś będę ich Bogiem. Sługa mój, Dawid, będzie królem nad nimi i wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza, i żyć będą według moich praw, i moje przykazania zachowywać będą i wypełniać. Będą mieszkali w kraju, który dałem słudze mojemu, Jakubowi, w którym mieszkali wasi przodkowie. Mieszkać w nim będą, oni i synowie, i wnuki ich na zawsze, a mój sługa, Dawid, będzie na zawsze ich władcą. I zawrę z nimi przymierze pokoju: będzie to wiekuiste przymierze z nimi. Założę ich i rozmnożę, a mój przybytek pośród nich umieszczę na stałe. Mieszkanie moje będzie pośród nich, a Ja będę ich Bogiem, oni zaś będą moim ludem. Ludy zaś pogańskie poznają, że Ja jestem Pan, który uświęca Izraela, gdy mój przybytek będzie wśród nich na zawsze.

Psalm:

 

(Jr 31,10-13)
REFREN: Pan nas obroni, tak jak pasterz owce

Słuchajcie, narody, słowa Pańskiego,
głoście na dalekich wyspach i mówcie:
„Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi
i będzie czuwał nad nim jak pasterz nad swym stadem”.

Pan bowiem uwolni Jakuba,
wybawi go z ręki silniejszego od niego.
Przyjdą z weselem na szczyt Syjonu
i rozradują się błogosławieństwem Pana.

Wtedy dziewica rozweseli się w tańcu
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.

 

Aklamacja (Ez 18,31)
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serca i nowego ducha.

Ewangelia:

 (J 11,45-57)
Wielu spośród żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród. Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród. Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić. Odtąd Jezus już nie występował wśród żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto? Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać.

Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

 

Komentarz do pierwszego czytania

„Pan ratuje i zbawia!” Ostatnia odsłona naszego cyklu prowokuje do zmiany perspektywy: dzisiaj przyglądamy się już nie indywidualnym sercom, lecz sercu „społecznemu”. Wprawdzie „w każdym czasie i w każdym narodzie miły jest Bogu, ktokolwiek się Go lęka i postępuje sprawiedliwie, jednakże spodobało się Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, lecz uczynić z nich lud” (por. KKK 781). Bóg nie jest ani socjalistą, ani indywidualistą; ani komunistą, ani prywaciarzem. Do każdego z nas zwraca się po imieniu, a zarazem czyni to we wspólnocie: w Bogu bowiem panują wzorcowe stosunki rodzinne, w które pragnąłby nas włączyć na zasadzie adopcji (por. KKK 756, 759, 764, 804, 854 i 959). Takie jest przesłanie dzisiejszego czytania: gromadzenie rozproszonych Izraelitów ¬– w jednym kraju, pod jednym królem, z jednym kultem i z jedną wersją przykazań – Ezechiel określa jako zaczyn wiekuistego przymierza pokoju; czy słyszysz, jak w słowach tych prorok zwiastuje nasz czas – czas Kościoła? Nie spiesz się z odpowiedzią ani nie sądź z pozorów. Przebadaj za to, na czym w rzeczywistości polegają więzy kościelnej jedności (por. KKK 84, 815 i 2033): w sposób niewidzialny naszą komunię buduje „miłowanie Boga nade wszystko i naszych bliźnich jak siebie samych ze względu na miłość Boga” (KKK 1844); pobądź przy tych określeniach „nade wszystko” i „ze względu na”, przyłóż je do swego życia. Dalej, w sposób widzialny, kościelną komunię buduje wspólnota wiary, sakramentów i moralności; to, w co najpierw „tak samo” wierzymy, następnie „tak samo” celebrujemy, by dzięki temu „tak samo” postępować. W efekcie, „życie moralne staje się kultem duchowym” (KKK 2031 i 2047). „Pan ratuje i zbawia” – gdy dbamy o prawdziwą jedność.

 

Komentarz do psalmu

W obecnej liturgii słowa jeden prorok odpowiada drugiemu: to, co Ezechiel przepowiedział w czytaniu (= zjednoczenie narodu), Jeremiasz przyjmuje sercem i przekuwa na modlitwę psalmu (= Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi! Pan uwolni Jakuba!). Natychmiast więc odnotujmy zbieżność zarówno między dzisiejszym i wczorajszym Jeremiaszem, jak i wcześniejszymi młodzieńcami w piecu ognistym. Wszyscy oni podpisaliby się pod zasadą sformułowaną wieki później przez św. Pawła: „Sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia” (Rz 10, 10). Dla nas to fundament chrześcijaństwa: „Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Zmartwychwstały Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie” (por. Rz 10, 9). Być może najczęściej myślimy o modlitwie w kategoriach jej typów; rzadziej w kategoriach wyrażania i przekształcania naszych uczuć mocą łaski (do czego zapraszałem w poprzednich komentarzach); najrzadziej zaś traktujemy modlitwę jako „koło zamachowe” cnoty wiary. Tymczasem „przez wiarę człowiek z wolnej woli cały powierza się Bogu; wiara, ożywiona nadzieją i miłością, jednoczy w sposób pełny z Chrystusem i czyni żywym członkiem Jego Ciała; akty wiary (uformowane przez nadzieję i miłość), wyrażają się w modlitwie” (por. KKK 1814n i 2098). Spróbujmy więc przy najbliższych okazjach – niezależnie od bezpośredniego kontekstu, przedmiotu i typu modlitwy oraz towarzyszącego jej stanu serca – oddawać się jej z intencją pogłębiania cnoty wiary.

 

Komentarz do Ewangelii

Dlaczego Żydzi przybyli do Marii? Co takiego ujrzeli? Czego Jezus dokonał? – Przypomnijmy sobie niedzielną Ewangelię: Jezus dokonał cudu i jednocześnie znaku wskrzeszenia jej brata, a Jego przyjaciela, Łazarza (zob. J 11, 1-44). W tym epizodzie również, w rozmowie Pana z ich siostrą, Martą, padł jeden ze wspomnianych na początku tygodnia wielkich tytułów Chrystusa: „Ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem” (11, 25). W kontekście pierwszego czytania możemy więc pokusić się o następującą syntezę: Jezus tak właśnie określił samego siebie, po czym ożywił przyjaciela, by „doprowadzić” do werdyktu Sanhedrynu: Tego więc dnia postanowili Go zabić… (zob. KKK 596) – a po jego wykonaniu, zmartwychwstać i w ten sposób zgromadzić w jedno rozproszone dzieci Boże (zob. KKK 58, 60 i 706): te żydowskie i te pogańskie, wszystkich ludzi w ogóle! Na tym polega katolickość Kościoła: „Słowo «powszechny» («katolicki») oznacza «uniwersalny», czyli «cały» lub «zupełny». Kościół jest powszechny w podwójnym znaczeniu: Kościół jest powszechny, ponieważ jest w nim obecny Chrystus; Kościół jest powszechny, ponieważ został posłany przez Chrystusa do całego rodzaju ludzkiego” (zob. KKK 830n). I w tym również zawiera się katolickość otwierającego wezwania Modlitwy Pańskiej: „Ochrzczeni nie mogą modlić się do «naszego» Ojca, nie prowadząc do Niego tych wszystkich, którym dał On swego umiłowanego Syna. Miłość Boża nie zna granic, nasza modlitwa również powinna być taka sama. Modlitwa do «naszego» Ojca otwiera nas na ogrom Jego miłości objawionej w Chrystusie; trzeba modlić się ze wszystkimi i za wszystkich ludzi, którzy Go jeszcze nie znają, aby wszyscy byli «zgromadzeni w jedno» (J 11, 52). Ta Boża troska o wszystkich ludzi i o całe stworzenie ożywiała wszystkich wielkich ludzi modlitwy; powinna ona napełnić naszą modlitwę wszechogarniającą miłością, gdy ośmielamy się mówić: Ojcze «nasz»” (KKK 2793). W takiej optyce, pomódl się nią na zakończenie lektury tych komentarzy.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna

źródło: mateusz.pl

 

 (Ez 18,31)
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serca i nowego ducha.

Módlmy się.

 Proszę Cię, Panie otwórz moje oczy, moje uszy i serce

Red.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor