Inne 28 Jan 13:55 | Redaktor
 Ewangelia na dziś (28.01.2021)

fot. pixabay

(Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6) Oto lud wierny, szukający Boga Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, świat cały i jego mieszkańcy. Albowiem On go na morzach osadził i utwierdził ponad rzekami. Dzisiejsze czytanie, psalm, Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 28 stycznia.

Pierwsze czytanie:

(Hbr 10, 19-25)
Bracia, mamy pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje. Mając zaś kapłana wielkiego, który jest nad domem Bożym, przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą. Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę. Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków. Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień.

Psalm:

(Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6)
REFREN: Oto lud wierny, szukający Boga

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
którego dusza nie lgnęła do marności.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

 Aklamacja (Ps 119 (118), 105)
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich, Panie, i światłem na mojej ścieżce.

 Ewangelia:

(Mk 4, 21-25)
Jezus mówił ludowi: "Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!" I mówił im: "Baczcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, pozbawią go nawet tego, co ma".

 Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

 Komentarz do pierwszego czytania:

Określenie „kapłan wielki” (kōhen hagādōl) to tytuł najważniejszego z kapłanów świątyni w Jerozolimie, który miał zarówno władzę kultyczną (pewne formy kultu były zastrzeżone tylko dla pełniących ten urząd), jak też administracyjną. Przedstawiciele rodu Hasmoneuszy, których nazywamy królami, pełnili w sensie prawnym właśnie funkcję kapłana wielkiego czyli arcykapłana. Nie mógł on, przynajmniej w sposób legalny, delegować tej władzy innym, nie mógł się nią dzielić. Jezus Chrystus jest arcykapłanem prawdziwej świątyni w „niebie”, czyli w wiecznej rzeczywistości Boga. On pełni swój urząd, by nas wprowadzić tam, gdzie arcykapłan jerozolimski wchodził tylko sam. Urząd Jezusa Chrystusa jest o tyle większy, o ile zbawienie przewyższa obrzędy i rytuały. Jest to podstawa naszej chrześcijańskiej nadziei, która dotyczy tego, co jest istotą chrześcijaństwa: komunii z Bogiem, wiernego trwania przy Nim. Z tej więzi z Chrystusem i jego Ojcem rodzi się więź między wierzącymi, której wyrazem jest udział we wspólnocie eucharystycznej. Udział w spotkaniu to co innego niż oglądanie jakiegoś wydarzenia za pośrednictwem mediów. Nasz Kapłan Wielki otworzył nam drogę do prawdziwego przybytku i dał nam miejsce w rzeczywistej wspólnocie.

Komentarz do psalmu:

Wejście do świątyni, a nawet zbliżenie się do niej wymagało spełniania określonych kryteriów. Odnaleziony w 1871 r. w Jerozolimie napis, który rozmieszczony był w różnych miejscach przybytku, głosi Niech żaden obcoplemieniec nie wchodzi w głąb parapetu i w obrąb przegrody otaczającej świątynię. Każdy złapany będzie odpowiedzialny za wynikającą z tego śmierć. Człowiek wstępujący do świątyni musi być czysty i bierze odpowiedzialność za jej świętość. Przejęci własnymi prawami, skupieni na tym, by przypadkiem ktoś nam czegoś nie zabronił, zapominamy często o świętości tego, z czym obcujemy.

Komentarz do Ewangelii:

W tej krótkiej perykopie można wyróżnić dwie części: jedną mówiącą o tym, co wychodzi od uczniów Jezusa (światło, którym mają być w świecie), i drugą, w której ważne jest to, co do nich przychodzi (czego słuchają). Dbałość o to, co mówimy (nie tylko słowami, ale postawą, czynami) i to, czego słuchamy, zakłada wyciszenie, wewnętrzne milczenie. Żyjąc w świecie masowej, hałaśliwej i pozbawionej głębszych treści komunikacji, przyzwyczailiśmy się nie dbać o jej jakość. Chrześcijanin powinien być człowiekiem, który stawia na jakość komunikacji, dba o jej godny charakter oparty na prawdzie, dobru i pięknu. To nie tylko kwestia języka czy dobrego wychowania, ale tego, czym się karmimy i czym karmimy innych.

Komentarze zostały przygotowane przez o. dr. hab. Waldemara Linke CP

źródło: mateusz.pl

(Mk 4, 21-25)
Jezus mówił ludowi: "Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku?

 

Módlmy się słowami bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego

 Panie Jezu Chryste, który uczyniłeś dla nas Samego Siebie Drogą życia. Oświecaj światłem z niebios i zechciej przyłączyć się do nas w naszej drodze przez życie tak, jak kiedyś przyłączyłeś się do wędrowców podążających do Emaus. Daj nam moc Twojego Ducha, abyśmy odnaleźli najwspanialszą drogę twej świętej służby i posilając się Eucharystią, tym prawdziwym chlebem pielgrzymów, wędrowali z radością, mimo zmęczenia oraz przeciwności i przeszkód, drogą prowadzącą prosto do domu Ojca. Amen
T

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor