Inne 12 Jun 05:46 | Redaktor
Ewangelia na dziś (12.06)

fot. pixabay

Dzisiejsze czytanie, psalm, aklamacja i Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 11 czerwca. (Łk 2, 19) Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo, zachowałaś słowa Boże i rozważałaś je w sercu swoim.

Ewangelia na dziś (03.08)

Inne Dzisiaj 05:56

Ewangelia na dziś (02.08)

Inne Wczoraj 04:35

Pierwsze czytanie:

(Iz 61, 9-11)
Plemię narodu mego będzie znane wśród narodów i między ludami ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem błogosławionym Pana. Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów.

 

Psalm:

(1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd)
REFREN: Całym swym sercem raduję się w Panu

Raduje się me serce w Panu,
moc moja dzięki Panu się wznosi,
rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuk mocarzy się łamie,
a słabi przepasują się mocą.
Za chleb najmują się syci, a głodni odpoczywają,
niepłodna rodzi siedmioro, a więdnie bogata w dzieci.

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
by go wśród możnych posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Aklamacja (Łk 2, 19)
Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo, zachowałaś słowa Boże i rozważałaś je w sercu swoim.

 

Ewangelia:

(Łk 2, 41-51)
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie". Lecz On im odpowiedział: "Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca"? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.

 

Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

Komentarz do pierwszego czytania:

W przywołanej dzisiaj perykopie autor wyśpiewuje hymn na cześć Boga. Z tekstu tego przebija radość - Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim (Ps 61,10a) – jakże podobne są te słowa do hymnu Magnificat wyśpiewanego przez Maryję - Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy (Łk 1,46-47). Dostrzeganie Bożej obecności, dostrzeganie Bożego działania możliwe jest, gdy jesteśmy w żywej relacji z Bogiem. Zarówno Izajasz (czy raczej Trito-Izajasz) jak i Maryja bez wątpienia w takiej relacji trwali. Pozwalało Im to na nieustanne otwieranie się na Boże prowadzenie, na realizowanie powołania i odkrywanie przed innymi prawdy o Królestwie Bożym. Pokazują też, że źródłem prawdziwej, trwałej radości może być tylko Bóg. W Drugim Liście do Koryntian czytamy, że radosnego dawcę miłuje Bóg (2Kor 9,7). Można sobie tu postawić pytania: Czy trwam w relacji z Bogiem? Czy jestem dla innych świadkiem Bożej obecności? Czy odkrywam w sobie Bożą radość i niosę ją innym? Czy ta radość opiera się na fundamentach wiary?

 

Komentarz do psalmu:

Pieśń Anny to przepiękny mesjański kantyk, który Anna miała wyśpiewać po ofiarowaniu Bogu swego syna Samuela. Pieśń ta nazywana jest Magnificatem Starego Testamentu. Żeby w pełni zrozumieć jej przekaz, trzeba przypomnieć sobie, że Samuel był wymodlonym dzieckiem. Anna uchodziła za niepłodną, co bardzo rzutowało na jej pozycję. W starożytnym Izraelu niepłodność mężatki uznawano za hańbę, za karę Bożą. Narodziny Samuela przywracały Annie dobre imię. Kobieta miała pełną świadomość, że syn jest darem Boga, który nagrodził jej wierność i ufność. Anna doświadczyła wielkiej łaski i za nią wychwala Boga. Wiara, zaufanie, posłuszeństwo i wdzięczność to postawy, którymi można opisać Annę. Także nas uczy tych postaw, do takiego zaufania Bogu nas zaprasza. Nie wszystko, co dzieje się w naszym życiu, zależy tylko od nas. Pokora i dostrzeganie Bożych planów, zgoda na te plany, to przepis na życie w pełni szczęśliwe, bo powierzone w ręce Boga.
Czy pozwalam Bogu, żeby działał w moim życiu? Czy okazuję Mu wdzięczność za dobro, którego doświadczam?

 

Komentarz do Ewangelii:

Serce Matki, serce, które jest pełne emocji, radości, ale też lęków i niepokojów. Widzimy to serce dzisiaj w sytuacji poszukiwania i odnalezienia w świątyni dwunastoletniego Jezusa. Jest to jedno z tych nielicznych wydarzeń z dzieciństwa Jezusa, które zostało tak skrupulatnie spisane. Św. Łukasz, przywołując to wydarzenie, pokazuje nam, że wypełnianie praktyk religijnych i nakazów prawa było dla Maryi i Józefa ważnym. Od najmłodszych lat przygotowywali do tego też Jezusa, chociażby poprzez to, że zabierali Go ze sobą do Jerozolimy na Święto Paschy. Sytuacja ta pokazuje nam też, że Rodzice darzyli Jezusa dużym zaufaniem, skoro pozwolili Mu swobodnie poruszać się między pielgrzymami. I nagle znika, nie ma Go, nikt Go nie widział. Co przeżywają Maryja i Józef? Co przeżywa serce Matki? Po odnalezieniu Syna Maryja mówi do Niego, że „z bólem serca Go szukali”.
„Ból serca” to stan, który dochodzi do głosu, gdy tracimy kogoś bliskiego. Przeżywała go Maryja w stosunku do Jezusa, przeżywa go też Bóg, kiedy gubimy się na ścieżkach naszego życia. Szuka nas i w swoim miłosierdziu czeka na nas, ale nie ogranicza naszej wolności. Maryja też nie ograniczała wolności swojego Syna, pozwalała Mu wypełniać posłannictwo powierzone przez Ojca. Maryja przyjęła tę trudną do zaakceptowania po ludzku prawdę, że najważniejszym jest należeć do Boga, że najważniejsze jest u Boga.
Czy przyjmuję tę prawdę w swoim życiu? Czy daję się odnaleźć Bogu? Czy szukam Boga?

Komentarze zostały przygotowane przez Joannę Człapską

źródło: mateusz.pl

 

(Łk 2, 19)
Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo, zachowałaś słowa Boże i rozważałaś je w sercu swoim.

Módlmy się

Boże Ojcze Wszechmogący dziękujemy Tobie za Serce Matki, za Matkę Bożą i nasze Mamy. Amen  

Red.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor