Inne 12 Jan 07:13 | Redaktor
Ewangelia na dziś (12.01)

fot. pixabay

Dzisiejsze czytanie, psalm i Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 12 stycznia. (J 10, 27) Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

Pierwsze czytanie:

 (1 Sm 3, 1-10. 19-20)
Młody Samuel usługiwał Panu pod okiem Helego. W owym czasie rzadko odzywał się Pan, a widzenia nie były częste. Pewnego dnia Heli spał w zwykłym miejscu. Jego oczy zaczęły słabnąć i już nie widział. A światło Boże jeszcze nie zagasło. Samuel zaś spał w przybytku Pańskim, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Wtedy Pan zawołał Samuela, a ten odpowiedział: "Oto jestem". Potem pobiegł do Helego, mówiąc mu: "Oto jestem, przecież mnie wołałeś". Heli odrzekł: "Nie wołałem cię, wróć i połóż się spać". Położył się zatem spać. Lecz Pan powtórzył wołanie: "Samuelu!" Wstał Samuel i poszedł do Helego, mówiąc: "Oto jestem, przecież mnie wołałeś". Odrzekł mu: "Nie wołałem cię, synu mój. Wróć i połóż się spać". Samuel bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pańskie nie było mu jeszcze objawione. I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie: "Samuelu!" Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc: "Oto jestem, przecież mnie wołałeś". Heli zrozumiał, że to Pan woła chłopca. Rzekł więc Heli do Samuela: "Idź spać! Gdyby jednak ktoś cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha". Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu. Przybył Pan i stanąwszy, zawołał jak poprzednim razem: "Samuelu, Samuelu!" Samuel odpowiedział: "Mów, bo sługa Twój słucha". Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię. Cały Izrael od Dan aż do Beer-Szeby poznał, że Samuel zyskał potwierdzenie jako prorok Pański.

 

Psalm:

(Ps 40 (39), 2ab i 5. 7-8a. 8b-10)
REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną.
Szczęśliwy człowiek, który nadzieję pokłada w Panu,
a nie naśladuje pysznych i skłonnych do kłamstwa.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: "Oto przychodzę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu".
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.

Aklamacja (J 10, 27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

 

Ewangelia:

 (Mk 1, 29-39)
Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały. Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: "Wszyscy Cię szukają". Lecz On rzekł do nich: "Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem". I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

 

Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

Komentarz do pierwszego czytania:

Młody Samuel nie był zwyczajnym dzieckiem. Urodziła go Anna, która przez bardzo długi czas uchodziła za bezpłodną. W duchu wdzięczności ofiarowała ona cudownie urodzone dziecko na służbę w świątyni. I z pewnością cierpienia matki były jedną z części składowych tego duchowego wydarzenia, jakim był dla Izraela prorok Samuel. Przychodzi on na świat w czasie duchowej posuchy. Czytanie mówi, że „w owym czasie rzadko odzywał się Pan, a widzenia nie były częste”. Działo się tak jednak nie z winy Boga. Bóg nie milczał, ale raczej ludzie nie chcieli, a może nie umieli Go słuchać. Jako przykład mogą posłużyć kapłani – synowie Helego. Nadużywali oni swoich funkcji, odbierali z ofiar to, co nie było przeznaczone dla nich, byli daleko od Boga. Tego typu ludzie, słysząc głos Boga, mówią jak tłum w Ewangelii św. Jana: „Zagrzmiało”, czyli tłumaczą wszystko przy pomocy zjawisk materialnych. I oto pojawia się człowiek, dziecko jeszcze, który słyszy i rozumie słowa Boże. To dziecko jest prawdziwym skarbem narodu. Z czasem zyskuje wielki autorytet, a Pan Bóg „nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię”, co oznacza, że wypełniały się wszystkie jego proroctwa. Módlmy się o takich ludzi również dla naszego, jakże często zagubionego świata.

 

Komentarz do psalmu:

Dzisiejszy psalm responsoryjny odnosi się przede wszystkim do Syna Bożego – Przedwiecznego Słowa. To Syn Boży w swoim szczodrym akcie posłuszeństwa odpowiada na wolę Ojca i przyjmuje postać sługi, „stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 8). To posłuszeństwo Syna woli, czyli słowu Ojca, stało się przyczyną duchowego dobra dla wszystkich pokoleń ludzkości. Podobne błogosławione skutki miało również posłuszeństwo Maryi, która „przy zwiastowaniu anielskim poczęła i w sercu, i w ciele Słowo Boże i dała życie światu” (LG 53). Każdy chrześcijanin, idąc za tak wspaniałymi przykładami, ma możliwość otwarcia się na słowo Boże, poprosić Stwórcę, aby „otworzył mu ucho”, tak by słowo zaczęło wydawać plony również i w naszej skromnej historii zbawienia, plony, których na ten świat nie przyniesie nikt oprócz nas.

 

Komentarz do Ewangelii:

Opisany w pierwszym rozdziale Ewangelii Markowej tak zwany Dzień w Kafarnaum kończy się wieczorną sceną zbiorowego uzdrowienia. Klimat Palestyny przez większą część roku jest gorący i dopiero wieczór przynosi ulgę od nużącego słońca. To właśnie wieczorem można odetchnąć, spokojnie pogawędzić, zjeść ze smakiem posiłek. Takie wrażenie wywołuje scena, kiedy to „z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi”. Jezus przynosi ze sobą ulgę, uzdrowienie z chorób, uwolnienie od demonów. To świadomość Jego miłosiernej, uzdrawiającej i uwalniającej mocy przyciąga nas do Niego. Bo przecież i my potrzebujemy Jego obecności i pomocy. Rany zadane nam przez innych ludzi czy przez własny grzech nie zawsze udaje nam się wyleczyć bez Jego pomocy. Prześladujące nas złe myśli, pretensje, pragnienie zemsty czy zazdrość też nie zawsze same chcą odejść. Dlatego otwieramy stronice Biblii i z wiarą powtarzamy: „powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja!”.

Komentarze zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD

źródło: mateusz.pl

 

 (J 10, 27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

Módlmy się.

 Mów Panie bo sługa Twój słucha. Amen

Red.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor