Felieton 29 Jan 2016 | Redaktor
A co by powiedział Pius XI...

Psy i kundle [FELIETON]

Felieton 17 Dec 23:00

Larum straszliwe podnieśli liberalni publicyści. Krzyk oburzenia wydały z siebie feministki. Zauważyli bowiem rzecz przerażającą, gorszą jeszcze niż same rządy Kaczyńskiego. Zauważyli, że 500 zł na dziecko może zmienić strukturę społeczną w Polsce! Jakże to być może, że matka czwrorga dzieci dostanie 2000 zł na rękę? A kto będzie siedział na kasie w markecie za 1500???

A tak. Posłuchajmy mądrego papieża, Piusa XI, z jego wielkiej encykliki społecznej Quadragesimo anno, wydanej w czterdziestą rocznicę równie słynnego dokumentu Leona XIII - Rerum novarum.

„Naprzód więc przysługuje robotnikowi płaca wystarczająca dla utrzymania jego oraz jego rodziny. Słuszną to zapewne rzeczą, że i reszta rodziny w miarę sił przyczynia się do wspólnego utrzymania całej rodziny, jak to dostrzec można zwłaszcza wśród rodzin rolniczych, ale i w wielu rodzinach rzemieślniczych i małych kupców; ale nie wolno nadużywać wieku dziecięcego i słabych sił niewiasty.

Matki powinny w domach swoich przede wszystkim i wokoło domu działać w zakresie gospodarstwa domowego. Haniebnym to natomiast nadużyciem, które za wszelką cenę usunąć należy, żeby matki zmuszone były z powodu niedostatecznych zarobków ojca szukać korzystnego zarobku poza domem ze szkodą obowiązków domowych, a w szczególności ze szkodą dla wychowania dzieci.

Usilnie zatem do tego dążyć należy, aby zarobki ojców wystarczyły na należyte opędzenie wspólnych potrzeb domowych. Gdyby to w obecnych warunkach gospodarczych nie zawsze było możliwe, wymaga sprawiedliwość społeczna, aby jak najprędzej dokonano zmian, zapewniających każdemu dorosłemu robotnikowi płacę tego rodzaju.

Słusznie należy na tym miejscu z uznaniem podnieść wszystkie te z mądrych i pożytecznych zamiarów zrodzone próby i wysiłki zastosowania zarobków do ciężarów rodzinnych w ten sposób, żeby przy wzroście ciężarów płaciło się dodatki, a w wypadku nadzwyczajnych potrzeb również się im zaradzało”.

Feministkom nie wystarczy słów oburzenia zapewne. My tylko zauważymy, że nie ma tu cienia nawet zakazu pracy zawodowej dla niewiast. Jest tylko mocno i wyraźnie sformułowane prawo do zajęcia się wyłącznie rodziną i dziećmi. A że od tego poprawi się stan wychowania młodego pokolenia w Polsce - co do tego nie mam żadnych wątpliwości.

Michał Jędryka

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor