Inne 18 May 06:20 | Redaktor
Ewangelia na każdy dzień (18.05)

fot. pixabay

Dzisiejsze czytanie, psalm i Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 18 maja. (J 15,4.5b) Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwał będę. Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.

Pierwsze czytanie:

 (Dz 15,1-6)
W Antiochii niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: „Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni”. Kiedy doszło do niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba i jeszcze kilku spośród nich udadzą się w sprawie tego sporu do Jerozolimy, do apostołów i starszych. Wysłani przez Kościół szli przez Fenicję i Samarię, sprawiając wielką radość braciom opowiadaniem o nawróceniu pogan. Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci przez Kościół, apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał. Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa faryzeuszów oświadczyli: „Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego”. Zebrali się więc apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę.

Psalm:

(Ps 122,1-2.4-5)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Do niego wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

 

Aklamacja (J 15,4.5b)
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwał będę. Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.

Ewangelia:

 (J 15,1-8)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

 

Komentarz do pierwszego czytania

Czy słowa anonimowych przybyszów z Judei nie brzmią zdumiewająco aktualnie? „Nie możecie być zbawieni”. „Nie kochacie Jezusa”. „Źle oddajecie cześć Bogu”. „Wasza modlitwa nie jest miła Panu”. Bo jesteście za bardzo swobodni, albo przeciwnie, za bardzo skostniali; bo inaczej rozumiecie liturgię; bo zupełnie nie odnajdujemy się w lansowanych przez was formach modlitwy i życia wspólnotowego. I tak beztrosko wydajemy wyroki, negując Boże działanie wśród tych, którzy mieli nieszczęście znaleźć się w przeciwnym obozie. A jeśli już zdołamy je dostrzec, często budzi w nas ono niebotyczne zdumienie, a nawet zawiść.
Jak widać podobne tendencje istniały również w Kościele pierwotnym, gdzie także dochodziło do „niemałych sporów i roztrząsań”. Jednak zamiast w nieskończoność prowadzić jałowe sprzeczki, Paweł i Barnaba postanawiają odwołać się do wyższej instancji – do Apostołów i starszych. Zadają sobie wiele trudu, aby tam dotrzeć i z całym zaufaniem szczerze przedstawić swoją wersję, ale rozstrzygnięcie tych, którzy w Kościele mają charyzmat nauczycielski, będzie dla nich święte. I właśnie taka postawa, łącząca uczciwość z pokorą, pozwala być sobą, a zarazem budować jedność.

 

Komentarz do psalmu

Łatwo wyobrazić sobie radość pielgrzymów, którzy po długiej i męczącej wędrówce dochodzą wreszcie do Świętego Miasta. Już widać mury. Już stoimy w bramie. A oto i świątynia, utęsknione miejsce, gdzie Bóg jest obecny pośród swego ludu.
Wiemy, że nową Jerozolimą jest niebo, do którego zmierzamy w ziemskiej pielgrzymce i gdzie zasiada na tronie Chrystus Sędzia. Czy na myśl o kresie mojej drogi czuję dreszcz grozy, czy – jak pielgrzymi z psalmu – radosnej ekscytacji?

 

Komentarz do Ewangelii

Co to znaczy „przynieść owoc obfity”? Czy chodzi tu o wielkie dzieła znane nam z żywotów wielkich świętych, jak tysiące nawróceń, nowe zgromadzenia zakonne, imponująca działalność charytatywna czy misyjna? Tak, ale nie to jest najważniejsze. Pismo Święte jako owoce działania Ducha Świętego wymienia „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22). Człowiek, który je posiada, promienieje Bogiem, niezależnie od tego, czym się zajmuje i jakie to przynosi wymierne efekty. To właśnie takie owoce świadczą o autentycznym kontakcie z Bogiem. A jeśli wciąż widzimy ich w sobie za mało, jest to zaproszeniem do pogłębienia więzi z Jezusem, który widząc naszą dobrą wolę, będzie nas oczyszczał i prowadził do coraz większej jedności ze sobą.

Komentarze zostały przygotowane przez Mirę Majdan

źródło: mateusz.pl

 (J 15,4.5b)
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwał będę. Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.

 

Módlmy się.

 Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity.

 

Red.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor