Inne 24 Nov 08:26 | Redaktor
Ewangelia na dziś (24.11.2020)

fot. pixabay

Czytanie, psalm, Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 24 listopada.

Pierwsze czytanie:

(Ap 14,14-20)
Ja, Jan, ujrzałem: Oto biały obłok, a Siedzący na obłoku, podobny do Syna Człowieczego, miał złoty wieniec na głowie, a w ręku swoim ostry sierp. I wyszedł inny anioł ze świątyni, wołając głosem donośnym do Siedzącego na obłoku: „Zapuść twój sierp i żniwa dokonaj, bo przyszła już pora dokonać żniwa, bo dojrzało żniwo na ziemi”. A Siedzący na obłoku rzucił swój sierp na ziemię i ziemia została zżęta. I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, i on miał ostry sierp. I wyszedł inny anioł od ołtarza, mający władzę nad ogniem, i donośnie zawołał do mającego ostry sierp: „Zapuść twój ostry sierp i poobcinaj grona winorośli ziemi, bo jagody jej dojrzały”. I rzucił anioł swój sierp na ziemię, i obrał z gron winorośl ziemi, i wrzucił je do tłoczni ogromnej Bożego gniewu. I wydeptano tłocznię poza miastem, a z tłoczni krew trysnęła aż po wędzidła koni na tysiąc i sześćset stadiów.

Psalm:

(Ps 96,10.11-12.13)
REFREN: Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię

Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
tak świat On utwierdził,
że się nie zachwieje,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech - wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który się zbliża,
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według swej prawdy.

(Ap 2,10c)
Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia.

Ewangelia:

(Łk 21,5-11)
Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: "Ja jestem" oraz: "nadszedł czas". Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie”.

 Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

Komentarz do pierwszego czytania:

Wczorajszy zabity i dlatego zwycięski Baranek przedstawiony jest dzisiaj analogicznie jako Syn Człowieczy mający na głowie złoty wieniec, a w ręku ostry sierp. Ta sama symbolika: zmartwychwstanie, paradoksalnie, ma swoje źródło w śmierci. I to samo przesłanie: nie ma komunii ze Zmartwychwstałym bez komunii z Ukrzyżowanym. Nie warto, moja owieczko i mój baranku, chować ran przed Jezusem – warto się właśnie nimi w Niego wtulić. Jesteśmy delikatnie, acz jednoznacznie ośmielani, by pobyć dziś w mrocznym, a zarazem świetlistym, miejscu: tłoczni Bożego gniewu, tożsamej ze żniwem (zapuszczaniem sierpa). Te rolnicze obrazy symbolizują usprawiedliwienie dokonujące się na krzyżu, a uobecnianie w Eucharystii i codziennym darze z siebie. Obawiam się jednak, że wielu z nas krzyż i Eucharystia nadal trapią, może wręcz zniechęcają, mając się nijak do życia. Co gorsza, niejeden z nas chciałby sam otworzyć sobie oczy na ten związek, podczas gdy jest to owocem przyjętej łaski. Proście więc dziś o nią, a ja opowiem wam pokrótce, co się wtedy stanie: wtedy wasze serce pojmie, że sednem ofiary Baranka (Syna Człowieczego) nie jest wcale tłocznia – czyli męka człowieka – ale miłość Boga; nie chodzi o to, co Jezus „wytłoczył” z siebie – ludzkie cierpienie – ale o to, co Jezus w nie „wtłoczył”. A wtłoczył właśnie Boską miłość. Żywa świadomość tego – ulokowana nie w głowie, ale w sercu – naprawdę zmienia wszystko!

 

Komentarz do psalmu:

Utwór ten znów się zbiega z Apokalipsą – tym razem w jej ogólnym przesłaniu „objawiania” („apokalipsa”) Pana, który już się zbliża. Modląc się ze zrozumieniem Księgą Objawienia, wzrasta w nas pragnienie pełnego „nasiąknięcia” Panem – psalmicznym sprawiedliwym sądem. Tym sposobem, nabieramy sił na rozpoczynający się w niedzielę Adwent, którego pierwsza część właśnie wychyla się ku drugiemu przyjściu Jezusa na ziemię (czyli paruzji). Już teraz więc prośmy o dobre wejście w nowy rok liturgiczny. W kolejne dni zaś, na podstawie psalmów, będziemy uszczegóławiać tę prośbę.

 

Komentarz do Ewangelii:

Od dziś, w naszej modlitwie 21. rozdziałem Ewangelii św. Łukasza, praktycznie do końca tygodnia będziemy medytować nad mową Jezusa o zniszczeniu Jerozolimy i jej świątyni. Podobnie do Księgi Objawienia, mamy w związku z tym zarówno uwzględniać historię, jak i przekraczać ją ku ponadczasowości. Zobaczmy, że taka postawa w ogóle leży u podstaw chrześcijaństwa: stworzony świat mówi o Bogu obecnym w nim (immanencja), ale pozostającym jednocześnie poza (transcendencja); tekst Pisma Świętego jest źródłem Objawienia (natchnienie), ale nie jesteśmy „religią księgi” (Słowem Bożym par excellence jest Osoba, Chrystus); człowieczeństwo Jezusa jest narzędziem zbawienia, ale dlatego, że poprzez nie działa Jego bóstwo (sakramentalność); Kościół ma konieczny wymiar widzialny (instytucja), ale działający na takiej zasadzie, jak wcielony Syn Boży (znów: sakramentalność)… W duchu tej równowagi – historyczności i ponadczasowości – odczytajmy kluczowe zdanie fragmentu: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Módlmy się nim o przenikliwość: o stąpanie twardo po ziemi wraz z sercem zanurzonym w wieczności.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna

 

źródło: mateusz.pl

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor