Inne 6 Dec 08:00 | Redaktor
Ewangelia na dziś (06.12)

fot. pixabay

Dzisiejsze czytanie, psalm i Ewangelia oraz komentarze Bractwa Słowa Bożego na 6 grudnia. Oto przyjdzie Król, Pan ziemi, i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

Pierwsze czytanie:

 (Iz 35,1-10)
Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje także skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: "Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, aby was zbawić. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w staw, spragniony kraj w krynice wód, badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale, na trzcinę z sitowiem. Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, gdy odbywa podróż, i głupi nie będą się tam wałęsać. Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy nie wstąpi na nią ani się nie znajdzie, ale tamtędy pójdą wyzwoleni i odkupieni przez Pana powrócą. Przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach. Osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

 

Psalm:

(Ps 85,9ab-10,11-12,13-14)
REFREN: Oto Bóg przyjdzie, ażeby nas zbawić

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
Oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy się Go boją,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość,
a śladami Jego kroków zbawienie.

 

Aklamacja
Oto przyjdzie Król, Pan ziemi, i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

 

Ewangelia:

 (Łk 5,17-26)
Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób przynieść go, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę, rzekł: „Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy”. Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: „Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga?” Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: „Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: "Odpuszczają ci się twoje grzechy", czy powiedzieć: "Wstań i chodź?" Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów” — rzekł do sparaliżowanego: „Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: „Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj”.

 

Komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego:

Komentarz do pierwszego czytania:

Kończymy dziś lekturę fragmentów pierwszej części Księgi proroka Izajasza (rozdz. 1-39), składającej się z napomnień i przestróg pod adresem krnąbrnego Izraela. Wiemy, że efektem braku nawrócenia i pokuty stało się wygnanie do Babilonii (na tereny współczesnego Iraku i Iranu) oraz splądrowanie Jerozolimy. Czytany urywek, jednakże, charakteryzuje całkiem pozytywna tonacja – to wizja odnowionej Jerozolimy (choć jej nazwa nie pada wprost ani razu), a w kluczu duchowym – to wizja odnowionego serca; twojego serca! W ten sposób prorok zapowiada rodakom swoisty Exodus, czyli „wyjście” z nowego Egiptu (= Babilonii), oraz swoisty „adwent”, czyli „przyjście” (łac. adventus) do utraconej Ziemi Obiecanej: Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon! Natomiast w perspektywie chrześcijańskiej te słowa zwiastują nawiązanie wewnętrznej przyjaźni z Bogiem – naszym „Syjonem” jest bowiem serce usprawiedliwione przez łaskę chrztu! W czytanym fragmencie widzimy również, że źródłem „adwentu” Izraelitów jest wcześniejszy osobisty „adwent” Boga, który postanawia „wziąć sprawy w swoje ręce”: On sam przychodzi, by was zbawić! W tym kontekście zwróćmy uwagę na paradoksy, od których aż roi się w czytaniu: Niech step rozkwitnie i wyda kwiaty jak lilie polne… Przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą… Trysną zdroje wód na pustyni… Paradoksy te nie pozostawiają złudzeń co do zbawczej woli Boga. Zastanów się, co w tobie jest jeszcze pustynią, spieczoną ziemią i stepem; w czym jesteś nadal niewidomym, głuchym i niemym; którędy wciąż odbywasz podróż jak nieczysty albo wałęsasz się jak głupi? Także twoim adwentowym przeznaczeniem jest stać się drogą czystą i świętą!

 

Komentarz do psalmu:

Zdarza się, że pierwszy krok w modlitwie „ustawia” nam ją całą – właśnie tak rzecz się przedstawia z dzisiejszym utworem. Będę słuchał! Psalmista decyduje się skupić swoje serce całkowicie na Bogu, a samemu zająć miejsce w tle. Nie wiemy więc nic o kontekście zanoszonej modlitwy; nie przyłożymy go do siebie, by odnaleźć się w nim i pobudzić swoją duszę do analogicznego nastawienia. Zamiast tego otrzymujemy jeszcze lepszą perspektywę: Pan Bóg ogłasza pokój swoim wyznawcom… Jego zbawienie jest bliskie dla tych, którzy mu cześć oddają! Pan sam szczęściem obdarzy! W ten sposób okazuje się, że modlitwy wcale nie warunkuje wyjściowa sytuacja człowieka, ale postawa zasłuchanego serca.

 

Komentarz do Ewangelii:

Cóż jest łatwiej powiedzieć… Pobądźmy przy tym pytaniu Jezusa. Wydaje się ono jak ulał pasować do obu okresów Adwentu: zarówno do pierwszego – gdy przypominamy sobie o tym, że Chrystus na końcu czasów powróci, jak i do drugiego – gdy celebrujemy Jego pierwsze przyjście w ludzkiej naturze. Skąd takie dopasowanie? Pytanie Jezusa pasuje do pierwszego wymiaru Adwentu, pokazując kolejność misji Zbawiciela: póki żyjemy, Mesjasz jest dla nas najpierw Tym, który przebacza grzechy; przy paruzji natomiast – wraz z powszechnym zmartwychwstaniem umarłych – Mesjasz „przywróci do życia nasze śmiertelne ciała” (zob. Rz 8, 11) oraz doprowadzi je ponownie do doskonałości. Pytanie Jezusa pasuje także do drugiego wymiaru Adwentu, udowadniając, że celem Wcielenia było odkupienie na krzyżu; wszelkie uzdrowienia (jak to dzisiejsze) zwiastowały oczyszczenie głębsze, bo z samych korzeni zła. Podsumowując, pytanie Jezusa – Cóż jest łatwiej powiedzieć… – pobrzmiewa w naszym życiu duchowym jako kwestia właściwego obrazu Boga. Chrystus jest także Cudotwórcą (Uzdrowicielem), bo najpierw jest Odkupicielem; uzdrawia w takiej mierze, w jakiej przyczynia się to do zbawienia człowieka.

Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna

źródło: mateusz.pl

 

Oto przyjdzie Król, Pan ziemi, i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

Módlmy się.

Jezu Ufam Tobie. Amen

Red.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor