Poza Kościołem nie ma zbawienia. Czy Sobór Watykański II to odwołał?
By Peter Geymayer - Own work, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4090784
Czy Sobór Watykański II porzucił dawną zasadę extra Ecclesiam nulla salus — „poza Kościołem nie ma zbawienia”? Jedni twierdzą, że po Soborze wszystkie religie stały się równorzędnymi drogami do Boga. Drudzy widzą w tym dowód na zerwanie Vaticanum II z katolicką Tradycją. Obie strony często opierają się jednak na tej samej karykaturze.
Inne z kategorii
Doktryna czy jej karykatura?
Zdanie „poza Kościołem nie ma zbawienia” należy do najtrudniejszych formuł katolickiej nauki. Współczesny człowiek słyszy w nim często prosty wyrok: każdy, kto formalnie nie należy do Kościoła katolickiego, musi zostać potępiony.
Kościół nigdy nie nauczał jednak tej zasady w tak mechaniczny sposób. Nie sprowadzał zbawienia do posiadania odpowiedniego wpisu w księdze chrztów. Od wieków znał naukę o chrzcie krwi, chrzcie pragnienia, niepokonalnej niewiedzy oraz o działaniu łaski poza widzialnymi granicami wspólnoty katolickiej.
Zasada extra Ecclesiam nulla salus oznacza przede wszystkim, że nie istnieje zbawienie poza Chrystusem. Kościół jest Jego Ciałem, dlatego nie istnieje również zbawienie niezależne od Kościoła. Nie wynika z tego jednak, że każdy zbawiony musiał za życia należeć do Kościoła w sposób widzialny i formalny.
Od św. Cypriana do Soboru Watykańskiego II
Formułę tę kojarzy się przede wszystkim ze św. Cyprianem z Kartaginy. Jego nauczanie powstało w kontekście sporów o schizmę i jedność Kościoła. Cyprian ostrzegał ludzi, którzy znali Kościół, a mimo to świadomie odrywali się od jego jedności.
Nie prowadził abstrakcyjnego wykładu o losie człowieka, który nigdy nie zetknął się z Ewangelią. Bronił prawdy, że Chrystus nie zbawia przez wiele niezależnych wspólnot, lecz w swoim jednym Ciele.
W późniejszych wiekach pojawiały się bardzo ostre sformułowania tej nauki. Najczęściej przywołuje się dekret Cantate Domino Soboru Florenckiego. Takich tekstów nie wolno jednak czytać w oderwaniu od całej tradycji teologicznej.
Kościół znał możliwość zbawienia katechumena, który pragnął chrztu, ale zmarł przed jego przyjęciem. Uznawał również chrzest krwi męczenników. Pius IX nauczał o ludziach, którzy pozostają w niepokonalnej niewiedzy, lecz szukają Boga, zachowują prawo naturalne i odpowiadają na Jego łaskę.
Przed Vaticanum II odrzucono także skrajne stanowisko o. Leonarda Feeneya, według którego zbawieni mogą być wyłącznie formalni członkowie Kościoła katolickiego. Święte Oficjum nie odwołało zasady „poza Kościołem nie ma zbawienia”. Wyjaśniło jej prawidłowy sens.
Co naprawdę mówi Lumen gentium?
Najważniejszą soborową wypowiedź znajdziemy w punktach 14–16 konstytucji Lumen gentium.
Punkt 14 mówi jasno, że Kościół pielgrzymujący na ziemi jest konieczny do zbawienia. Chrystus jest jedynym pośrednikiem i drogą zbawienia. Jest obecny w swoim Ciele, którym jest Kościół. Konieczność wiary i chrztu oznacza zarazem konieczność Kościoła, do którego człowiek wchodzi przez chrzest jak przez bramę.
Sobór dodaje, że nie mogą zostać zbawieni ludzie, którzy wiedzą, iż Kościół katolicki został przez Chrystusa ustanowiony jako konieczny, a mimo to nie chcą do niego wejść albo w nim wytrwać.
Sobór nie odwołał zasady „poza Kościołem nie ma zbawienia”. Powtórzył ją niemal wprost.
Punkt 15 mówi o chrześcijanach niekatolikach. Pozostają oni w niedoskonałej, lecz rzeczywistej łączności z Kościołem katolickim. Łączą ich z nim chrzest, Pismo Święte, wiara w Chrystusa, modlitwa oraz inne dary łaski.
Punkt 16 dotyczy ludzi, którzy nie przyjęli Ewangelii. Sobór naucza, że ci, którzy bez własnej winy nie znają Chrystusa i Kościoła, lecz szczerze szukają Boga oraz pod wpływem łaski starają się pełnić Jego wolę poznaną przez sumienie, mogą osiągnąć zbawienie.
Nie znaczy to, że istnieje niezależna droga zbawienia poza Chrystusem. Taki człowiek zostaje zbawiony przez łaskę Chrystusa i w odniesieniu do Kościoła, choć sam może tej więzi nie rozpoznawać.
Jak z możliwości zrobiono obojętność?
Mit o odwołaniu dawnej zasady powstał przez pomylenie dwóch zdań. Pierwsze jest prawdziwe: człowiek może zostać zbawiony, choć bez własnej winy nie należał widzialnie do Kościoła katolickiego. Drugie jest fałszywe: człowiek może zostać zbawiony poza Chrystusem i Kościołem.
Sobór naucza pierwszego. Nie naucza drugiego.
Po Vaticanum II rozwinął się język dialogu międzyreligijnego. Sam dialog jest potrzebny. Szacunek wobec wyznawców innych religii również nie budzi wątpliwości. Kościół może uznać obecne w tych religiach elementy prawdy i dobra.
Problem zaczyna się wtedy, gdy z tych elementów tworzy się teorię równorzędnych dróg zbawienia. Szacunek dla ludzi zostaje wówczas pomylony z relatywizmem, a zdanie „Bóg może działać poza widzialnymi granicami Kościoła” zostaje zastąpione zdaniem „Kościół nie jest potrzebny”.
Czy misje straciły sens?
Gdyby Sobór uważał wszystkie religie za równorzędne, działalność misyjna rzeczywiście nie miałaby sensu. Sam punkt 16 Lumen gentium kończy się jednak przypomnieniem potrzeby misji.
Sobór mówi, że ludzie bywają zwodzeni przez Złego, zamieniają prawdę Bożą na kłamstwo, służą stworzeniu zamiast Stwórcy i mogą narazić się na ostateczną rozpacz. Kościół właśnie dlatego troszczy się o głoszenie Ewangelii.
Możliwość zbawienia ludzi nieznających Chrystusa nie oznacza, że ich sytuacja jest obojętna. Ewangelizacja pozostaje obowiązkiem, ponieważ człowiek potrzebuje prawdy, sakramentów, pewności wiary i pełnej komunii z Kościołem.
Dominus Iesus nie poprawiało Soboru
Po Soborze rozpowszechniły się interpretacje, które rzeczywiście osłabiały jedyność Chrystusa i Kościoła. Odpowiedzią była między innymi deklaracja Dominus Iesus z 2000 roku.
Dokument przypomniał, że Jezus Chrystus jest jedynym i powszechnym Zbawicielem. Odrzucił teorie, według których różne religie byłyby równorzędnymi drogami ustanowionymi przez Boga.
Dominus Iesus nie poprawiało jednak Soboru. Poprawiało jego fałszywe interpretacje. Broniło tego samego nauczania, które znajduje się w Lumen gentium: Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi, ale zbawienie dokonuje się przez Chrystusa i pozostaje związane z Jego Kościołem.
Sobór tego nie odwołał
Sobór Watykański II nie powiedział, że wszystkie religie są równorzędnymi drogami do Boga. Nie powiedział, że religijna przynależność jest obojętna. Nie powiedział, że Kościół jest tylko jedną z duchowych propozycji.
Nie powiedział również, że Bóg automatycznie potępia każdego, kto widzialnie nie należy do Kościoła katolickiego.
Powiedział coś bardziej precyzyjnego. Kościół jest konieczny do zbawienia, ponieważ jest Ciałem Chrystusa. Człowiek, który świadomie odrzuca Kościół rozpoznany jako ustanowiony przez Boga, odrzuca drogę zbawienia. Człowiek, który bez własnej winy nie zna Ewangelii, lecz odpowiada na łaskę i szczerze szuka Boga, może zostać zbawiony.
Jeżeli ktokolwiek zostaje zbawiony, zostaje zbawiony przez Chrystusa i Jego Kościół.
Nowy odcinek cyklu „Czego Sobór Watykański II nigdy nie powiedział” pokazuje, że Vaticanum II nie odwołało zasady extra Ecclesiam nulla salus. Sobór odrzucił jedynie jej skrajną karykaturę.
Poza Kościołem nie ma zbawienia, ponieważ poza Chrystusem nie ma zbawienia. Boże miłosierdzie przekracza widzialne granice, lecz nigdy nie omija Chrystusa ani ustanowionego przez Niego Kościoła.
Maksymilian Powęski
Zapraszamy również do obejrzenia szerszej wersji na youtube.